Banki? Może bardziej opłaca się „materac”

Niekompetentni bankowcy, politycy karierowicze, oszukani posiadacze rachunków bankowych i obligacji. Włoski system bankowy potrzebuje natychmiastowych napraw. Włoskie banki znajdują się w centrum wielkiego skandalu, który jeszcze bardziej utrudnia Włochom wyjście z kryzysu. Co miesiąc dziennikarze informują o bankach, które oferują swoim klientom ryzykowne inwestycje i zmuszają ich do zakupu fałszywych obligacji. Odnotowuje się również częste zmowy ze światem polityki. Niektóre najbardziej solidne banki włoskie, które mają za sobą wieki tradycji w świadczeniu usług finansowych, ogłosiły bankructwo, doprowadzając do upadłości liczne firmy i rozkładając na łopatki dziesiątki tysięcy inwestorów i oszczędzających. Także w ostatnich latach, mimo ciągłej kontroli ze strony Unii Europejskiej, sytuacja wcale się nie poprawiła.

 

Sprawa Monte dei Paschi di Siena

Pierwszy niepokojący sygnał pojawił się w styczniu 2013 roku kiedy jeden z najbardziej znanych i najstarszych banków na świecie, Monte dei Paschi di Siena, założony w 1472 roku, znalazł się w samym środku ogromnego skandalu finansowego związanego ze skomplikowanym systemem nielegalnych transakcji i finansowania stosowanych w celu ukrycia ogromnych strat pieniędzy. Wiadomość ta wywołała wielką burzę medialną we Włoszech, wpływając w dużym stopniu na wynik wyborów politycznych.

 

Banca Popolare di Vicenza

22 września 2015 roku na pierwszych stronach gazet wszystkich włoskich dzienników pojawiły się fakty dotyczące Banca Popolare di Vicenza. Śledztwo przeprowadzone przez włoską policję ds. nadużyć finansowych wykryło nietypowy przepływ środków finansowych i pożyczek między 2012 a 2014 rokiem, udzielonych obywatelom przez bank bez odpowiednich gwarancji, zwłaszcza bez informowania Banca d’Italia. Ówczesny prezes Gianni Zonin i pozostali menagerowie zostali uznani za podejrzanych. Następnie wyszło na jaw, że Banca Popolare di Vicenza udzielała swoim klientom pożyczek na duże sumy obligując ich w zamian do kupowania akcji banku, aby zawyżyć wartość swoich papierów wartościowych na giełdzie dokładnie w momencie, w którym firma szła na dno. Według magistratury wraz z tym zamiarem, określonym jako „plan Zoninego” zostało oszukanych prawdopodobnie około 120000 akcjonariuszy. Ponadto, po działaniu sanacyjnym Europejskiego Banku Centralnego duża część inwestorów nagle straciła 99% swojego kapitału. Wśród nich Antonio Bedin, 67-letni emeryt, który zabił się strzałem z pistoletu w klatkę piersiową po odkryciu, że pieniądze z jego emerytury zainwestowane w Banca Popolare di Vicenza ulotniły się.

 

Skandal czterech banków

Kolejny skandal finansowy, który wstrząsnął włoską opinią publiczną wyszedł na jaw 22 listopada 2015 roku, kiedy w mniej niż 24 godziny dziesiątki tysięcy klientów czterech banków z centrum Włoch (Banca Etruria, Banca delle Marche, Cassa di Risparmio della Provincia di Chieti i Cassa di Risparmio di Ferrara) straciło wszystkie swoje oszczędności w wyniku serii decyzji podjętych przez rząd włoski, w celu nie dopuszczenia do upadku tych czterech banków, które od lat były na skraju bankructwa. Ale tzw. dekret „salva banche” spisany pod nadzorem Europejskiego Banku Centralnego okazał się bronią obosieczną. Z jednej strony pomógł pracownikom banków nie stracić pracy, pozwalając również niektórym klientom na ocalenie własnego majątku. Z drugiej strony jednak spowodował poważne straty dla akcjonariuszy, a przede wszystkim dla wielu klientów, którzy często nieświadomi ryzyka zainwestowali własne pieniądze w obligacje tych czterech banków.

 

Co się wydarzyło?

Trzydzieści lat temu najprawdopodobniej zainterweniowałoby włoskie państwo, aby ocalić banki i klientów. Ale dziś jest to niemożliwe. Po części dlatego, że włoski dług publiczny ustanowił w ostatnich miesiącach nowy rekord, sięgając 2230,845 miliarda euro, po części z powodu zakazów narzuconych przez nowe przepisy europejskie. W konsekwencji, odrodzenie czterech upadłych banków miało miejsce dzięki tzw. bail-in, systemowi, który pozwala na ocalenie banków mających trudności korzystając z pieniędzy inwestorów, posiadaczy obligacji i kont bankowych, zamiast tych państwowych.

 

Sprawa D’Angelo

W ten sposób rząd był w stanie ochronić tylko część kapitału banku, podczas gdy drobni inwestorzy, których liczba wynosi 130000 akcjonariuszy, widzieli jak lata ich poświęceń poszły z dymem. Tak jak w przypadku Luigino D’Angelo, 70-letniego emeryta z Civitavecchia, który 28 listopada 2015 roku targnął się na swoje życie po stracie 110000 euro, które zainwestował w obligacje Banca Etruria. Historia bez happy endu, która udowadnia, że Włosi tracą nie tylko zaufanie do banków i państwa włoskiego, ale również nadzieję na lepsze jutro.

 

Gianni Zonin urodzony 15 stycznia 1938 roku w Gambellara. Przez lata był jednym z najbardziej znanych producentów wina we Włoszech. Jego przedsiębiorstwo winiarskie, Zonin 1821, plasuje się pomiędzy pierwszymi miejscami w Europie. Przez około 20 lat Gianni Zonin pełnił również stanowisko prezesa Banca Popolare di Vicenza, banku, który dokładnie rok temu był w centrum najgorszego krachu w historii włoskich finansów. Prezes banku jest teraz oskarżony o przelanie wielkich sum pieniędzy ze skarbca Banca Popolare di Vicenza na konto swojej firmy, pomimo że bank był w głębokim kryzysie. Ponadto, Zonin zanim podał się do dymisji zdążył przepisać wszystkie dobra, nieruchomości i mienie na swoją rodzinę, aby ochronić własny majątek na wypadek jakiegokolwiek odwetu. Natomiast firma Zonin 1821 została przekazana w ręce dzieci. W oczekiwaniu na wyrok ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które wszczęło śledztwo, wydaje się, że Zonin wycofał się z życia publicznego i osiadł w jednej ze swoich willi na północy Włoch.

Autor: 
Filippo Camagni/Tłum. Paulina Lampkowska
Źródło: 

Italia Mi Piace

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.