Polacy będą mogli zainwestować w globalne start-upy dzięki Wejchertowi

Inwestowanie w technologiczne start-upy w fazie przedgiełdowej – tak ma wyglądać działalność funduszu tworzonego m.in. przez Łukasza Wejcherta. Chce on dać taką szansę Polakom, zbierając z rynku 300 mln zł – podaje „Puls Biznesu”

Wejchert inwestuje już w międzynarodowe projekty razem ze swoją firmą Dirlango, gdzie jego wspólnikiem jest Maciej Żak, który wcześniej pracował m.in. dla Intel Capital. Firma ma wkrótce nabyć akcje Wisha, start-upu działającego w branży m-commerce, wycenionego w ostatniej rundzie finansowania na 3,5 mld dol. I właśnie one staną się fundamentem Dirlango Tech FIZ AN, formalnie funkcjonującego pod skrzydłami Ipopemy.

Udział właścicieli Dirlango w tym wehikule ma wynosić 20-30 proc., a reszta ma być dostępna dla zamożnych Polaków. Jeszcze w 2018 roku ma on pozyskać 100 mln zł, a 200-300 mln zł w ciągu dwóch lat. Strategia zakłada, że 40 proc. środków ma zostać zainwestowane w takie podmioty jak Wish, znane na rynku międzynarodowym. Pozostała część trafiłaby do spółek lokalnych.

Do funduszu trafią także inne pakiety inwestycyjne, które są w rękach Dirlango, aby uniknąć konfliktu interesów. Mowa tutaj m.in. o udziałach w Netsprincie czy iTaxi. W założeniu fundusz ma zakończyć działalność po 6 latach, ale opcjonalnie o 3 lata będzie można przedłużyć jego funkcjonowanie.

- Inwestowanie w spółki giełdowe przy obecnej koniunkturze i przy już wysokich wycenach wydaje się coraz mniej atrakcyjne. Można zrealizować większe zwroty na spółkach, które jeszcze nie są publiczne, szczególnie kiedy wielu analityków przewiduje nadchodzącą korektę na rynkach – podkreśla Wejchert w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

Autor: 
------------
Źródło: 

Forbes

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.