Bezwarunkowy dochód podstawowy – czym jest i czy to dobry pomysł?

Czy rozdawanie ludziom pieniędzy nie skłoni ich do porzucenia pracy?

Podobne pytanie zadawali sobie obywatele Kanady, gdzie w 1970 roku wdrożono próbną politykę BDP. Statystyki wykazały, że tylko 1% wcześniej pracujących porzuciło dotychczasowe zajęcia, z czego większość zrobiła to, by opiekować się dziećmi. Wydaje się to być nieprawdopodobne?

Kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest różnica między BDP a zwykłym zasiłkiem. Zasiłek łatwo można utracić, przekraczając określony dochód. Nic dziwnego, że ludzie są gotowi zrezygnować z pracy, gdy w wyniku jej wykonywania ich sytuacja materialna byłaby gorsza, niż w wyniki bezrobocia - dochód, o jaki przekroczą limit, jest po odliczeniu podatku porównywalny do zasiłku, który mogliby otrzymać, nie chodząc do pracy.

Świadczenie BDP nie działa w ten sposób. Jak sama nazwa wskazuje, jest ono bezwarunkowe, więc praca w tym wypadku jedynie zwiększa dochód. Człowiek nie zostaje pozbawiony motywacji do pracy, wciąż czerpiąc z niej zysk.

Mimo to, należy wziąć pod uwagę, że na nasze decyzje wpływają także kwestie kulturowe oraz wychowanie. Nie da się z całą pewnością stwierdzić, że wprowadzenie programu w różnych państwach dałoby takie same rezultaty, jak badania przeprowadzone w Kanadzie. Dobrym przykładem jest Finlandia, która planowała wprowadzić takie rozwiązanie. Program testowy, który miał trwać dwa lata, zakończył się w tym roku po piętnastu miesiącach od rozpoczęcia. Powodem były słabe efekty – stopa bezrobocia nie spadła w oczekiwanym stopniu. Nie można jednak wysnuć pewnych wniosków na podstawie tego przypadku, ponieważ program był w początkowym stadium; każdy obywatel, zamiast docelowych 800 euro, otrzymywał miesięcznie 560. Można tylko przypuszczać, jak sytuacja wyglądałaby przy spełnieniu końcowych założeń.

 

KOSZTY

Wprowadzenie takiego systemu napotkałoby przeszkody, niektóre naprawdę trudne do pokonania. Skąd wziąć pieniądze na jego realizację? Jedną z możliwych opcji jest nałożenie wyższych należności podatkowych na obywateli o wysokim statusie materialnym; istnieją też pomysły wprowadzenia dodatkowych podatków, np. od ziemi, złota czy nawet robotów. Niestety, to rozwiązanie mogłoby nie spotkać się
z entuzjazmem społeczeństwa.

Innym rozwiązaniem byłoby usunięcie istniejących zasiłków i instytucji zajmujących się ich rozdysponowaniem, a środki dotychczas kierowane na ten cel przekazać na bezwarunkowy dochód podstawowy. Dzięki takiemu posunięciu spadłby również poziom biurokracji, lecz z drugiej strony duża liczba osób straciłaby pracę. Istnieje również inne ryzyko – gdyby zastąpić wszystkie organizacje jedną, w razie problemów wszyscy, w tym ci najbardziej potrzebujący, zostaliby pozbawieni środków. Centralizacja nie jest więc w tym wypadku korzystna.

Ponadto bardzo trudne jest ustalenie odpowiedniej kwoty świadczenia. Ceny np. wynajmu mieszkań i czynszu różnią się znacznie między obszarami wiejskimi a dużymi aglomeracjami. W najgorszym wypadku różnice mogłyby powodować masowe wyprowadzanie się ludności z miast na wieś, pogłębiając jeszcze bardziej różnice między wysoką a niską klasą.

 

PRZYSZŁOŚĆ

Bezwarunkowy dochód podstawowy daje dość obiecujące rezultaty
w nowo przeprowadzanych symulacjach, ale faktem jest, że brakuje odpowiednich badań i analiz, pozwalających jednoznacznie stwierdzić jego skuteczność. Według niektórych jest to wielki krok ku wygranej walce z ubóstwem, ale możliwe, że jest to krok dosyć chwiejny – i nie do końca wiemy, czy nie jest krokiem w złym kierunku.

Autor: 
Weronika Skowrońska
Źródło: 

kurzgesagt.org

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.