Co ze starymi smartfonami i telewizorami?

Około 100 milionów nieużywanych smartfonów leży w szufladach. Nie powinny one jednak skończyć w koszu, lecz zostać oddane do recyklingu. Niektóre urządzenia mogą przynieść niemałe pieniądze.

Tu leży nowy smartfon. Jeszcze tylko trzeba go spersonalizować i przenieść wszystkie dane ze starego urządzenia i już zyska się nowego, stałego towarzysza. Ale co właściwie zrobić ze starym – dopiero dwuletnim – smartfonem?

Nastolatek w domu reaguje spojrzeniem wyrażającym coś pomiędzy wstrętem a przerażeniem, gdy zaproponuje mu się wspaniałomyślnie stare urządzenie: „To jest przecież już totalnie stare”. Jednak czy jest tak naprawdę?

 

100 milionów smartfonów w szufladach

W szufladzie nie powinien on w każdym razie zaginąć. Wg zrzeszenia IT o nazwie Bitkom leży tam już około 100 milionów urządzeń. Wyrzucić do kontenera jest również szkoda. Z jednej strony ze względu na surowce takie jak złoto czy metale ziem rzadkich. Nie powinny wylądować w śmieciach, lecz zostać poddane recyklingowi.

Z drugiej strony nasz starszy sprzęt RTV jest jednak częściowo jeszcze dość dużo wart. Oferujący sprzedaż online Ebay stwierdził podczas wyceny aukcji, że nawet bardzo stare telefony komórkowe jak legendarna Nokia 3310 mogą jeszcze przynieść zysk dużo powyżej 1000 Euro. W tym przypadku jednakże chodzi raczej o wartość kolekcjonerską.

Urządzenia z oryginalnym opakowaniem lub też w rzadkich kolorach mogą osiągać wysokie ceny. To dotyczy kultowych smartfonów jak pierwszy iPhone czy inne rzadkie elektroniczne egzemplarze. Coś w stylu Apple One albo dobrze zachowanego C64. Na kompletnie codzienne urządzenia również znajdą się chętni/kupcy.

Ten, kto chce sprzedać normalne urządzenia bez większej wartości kolekcjonerskiej, powinien to zrobić wg testu gazety „Wirtschaftswoche” na aukcji online. Tam ustalane są najlepsze ceny za dobrze zachowany i poszukiwany sprzęt.

 

Ustalanie wartości

Duże różnice istnieją po części między różnymi platformami zajmującymi się skupem i odsprzedażą w sieci. Cenę można ustalić tam poprzez podanie wieku, konfiguracji i stanu urządzenia. Potem otrzymuje się informacje o proponowanej cenie, koszty przesyłki pokrywają z reguły handlarze. Ustalenie faktycznej ceny uwzględniającej stan lub ślady użytkowania odbywa się po przesłaniu urządzenia.

Potencjalni sprzedawcy nie muszą się jednakże mozolnie przeklikiwać przez wszystkie portale. W międzyczasie powstało wiele porównywarek cen takich jak werzahltmehr.de lub verkaufsportale-vergleich.de. Ustalają one ceny skupu wielu portali naraz – dotyczy to także książek, gier, filmów i płyt CD.

Także handel branżowy na miejscu podczas ustalania ceny skupia się zdaniem testerów na ofertach platform zajmujących się skupem online. Niektóre sieci sklepów z elektroniką współpracują z konkretnymi usługodawcami, tak żeby ceny za stare telewizory i inne urządzenia w sklepach stacjonarnych nie różniły się za bardzo od możliwych cen online.

 

Producenci przyjmują urządzenia na poczet zapłaty

Istnieje pewna niezwykłość w przypadku starych telefonów komórkowych: operatorzy tacy jak Telekom czy Vodafone posiadają programy, dzięki którym przyjmują starsze urządzenia na poczet zapłaty – niezależnie od modelu i stanu. Ogromnych dochodów nie należy się spodziewać. Za niektóre urządzenia dostaje się tylko kilka centów.

Alternatywą do aukcji online lub platform zajmujących się odsprzedażą są ogłoszenia drobne w gazetach codziennych, tygodnikach albo na portalach w sieci. Kto sprzedaje lokalnie, oszczędza najczęściej także na przesyłce. Wiele gazet oferuje połączenie drukowanego ogłoszenia z upublicznieniem w sieci. W tym przypadku należy opisać urządzenie przekonująco i bez błędów ortograficznych.

Dobre zdjęcia w przypadku wariantów online są ważne, żeby wzbudzić zainteresowanie możliwych kupców. Ewentualne braki muszą być tu dokładnie wymienione. Jeśli sprzęt już w ogóle nie działa lub jest kompletnie zniszczony, nie opłaca się właściwie go sprzedawać – chyba że majsterkowiczom.

 

„Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za wady przedmiotu sprzedaży”

Poza tym obowiązuje następująca zasada: nie można uchylić się także od odpowiedzialności za pomocą szczególnych sformułowań w opisie produktu, gdy znane wady przedmiotu zostały świadomie zatajone. Odpowiedzialność za nieznane ukryte wady urządzenia da się uchylić za pomocą sformułowania „Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za wady przedmiotu sprzedaży”, radzi Fundacja Warentest.

Ma ona także radę dotyczącą następującego zdania: „Odpowiedzialność za odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu, rażącego zaniedbania bądź celowego działania pozostaje w mocy”. Nawiązuje to do wyroku Trybunału Federalnego (sygn. akt VIII ZR 26/14) ograniczającego całkowite wyłączenie odpowiedzialności.

Jeśli sprzedaż swojej starej elektroniki jest dla kogoś jeszcze zbyt trudna, może on ją po prostu komuś podarować. Socjalne domy towarowe, których wiele w okolicy, są często wdzięczne za ofiarowanie działającego sprzętu każdego rodzaju.

Autor: 
Volker Budinger/Tłum. Aneta Kujawa
Źródło: 

welt.de

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.