Jak zacząć przygodę z akwarystyką morską?

Prowadzenie akwarium morskiego jest marzeniem większości miłośników akwarystyki. Niesamowicie wybarwione ryby, rzędy pięknych koralowców czy stada biegających po skale krewetek i krabów, to musi zrobić wrażenie na każdym oglądającym dobrze prowadzone akwarium...

Choć zajęcie to wymaga bardzo dobrego przygotowania merytorycznego, to dziś za budowę własnej rafy koralowej, bądź też nano-rafy, zabierają się nawet kilkunastoletni akwaryści. Postaram się tu przybliżyć choć trochę temat akwarystyki morskiej, mam nadzieję, iż posłuży on chętnym jako wprowadzenie do tego niecodziennego hobby.

Na początku trzeba zaznaczyć jedną rzecz, akwarystyka morska to drogie hobby. W zależności od własnych umiejętności można wykonać część potrzebnego osprzętu samodzielnie, jednak w większości przypadków trzeba zdać się na gotowe rozwiązania. A cena tychże jest niemal zawsze proporcjonalna do wielkości budowanego akwarium, im większa pojemność, tym wyższa cena oświetlenia, odpieniaczy, etc. Przystępując do planowania akwarium należy oczywiście przyliczyć dostępne środki finansowe i na ich podstawie podjąć kluczową decyzję dotyczącą wielkości zbiornika. I tu jedna uwaga, im większe akwarium postawimy, tym łatwiej będzie je utrzymać w porządku. Dlaczego? Większy ekosystem będzie cechował się zwiększoną stabilnością na czynniki zewnętrzne, tj. równowagą biologiczną. W przypadku, gdy wodę zacznie zatruwać np. mała padnięta ryba, będziemy mieli więcej czasu na reakcję. O ile w zbiorniku 50 litrowym takie zdarzenie mogłoby stać się przyczyną zabicia wszystkich pozostałych zwierząt, o tyle zbiornik 1.000 litrowy mógłby sobie poradzić z taką sytuacją samodzielnie. Wybór pojemności akwarium będzie wpływał także na dobór potencjalnej obsady, tak więc jeśli zależy nam na konkretnych gatunkach ryb, należy ten fakt uwzględnić już na tym etapie. Niektóre gatunki wymagają sporej przestrzeni życiowej, np. 300 litrów na sztukę, obowiązują tu także ogólne zasady typu "10 litrów wody na 1 cm długości ryby". Przy drobnej dziurze budżetowej warto poczekać z założeniem akwarium, trudno tu bowiem w późniejszym okresie niskim kosztem zwiększyć jego pojemność.

Uprościłem tu trochę wybór zbiornika pisząc jedynie o jego pojemności. W rzeczywistości istotnymi parametrami są także jego konkretne wymiary, wysokie akwaria wymają mocniejszego oświetlenia, aby światło docierało do ich dolnych części. Najczęściej spotyka się akwaria o wysokości 50-70 cm, do ich doświetlenia wystarczą lampy HQI 150-watowe lub świetlówki T5.

Czy to koniec spraw związanych z wyborem popularnego"baniaka"? Nie. Posiadając określone wymiary można przystąpić do wyboru grubości szkła, umieszczenia komina przelewowego, wyboru orurowania doprowadzającego wodę. Zaraz, zaraz... Jak to? Komin w akwarium? Tak, choć może się to wydawać dziwne, akwaria morskie najczęściej posiadają kominy przelewowe. Jest to wyodrębniona część akwarium, zwykle w jednym z tylnich narożników, z wyciętym otworem w dnie i wklejoną w niego rurką. Komin połączony jest u góry z resztą akwarium tzw. grzebieniem przelewowym, woda z powierzchni akwarium przelewa się przez grzebień i za pomocą komina spływa do tzw. sumpa. Sumpem nazywane jest osobne akwarium, umieszczone poniżej zbiornika głównego, umieszczona jest w nim cała mechanika filtracyjna. Po przejściu procesu filtracji oraz ewentualnego nasycenia potrzebnymi substancjami woda z sumpa jest pompowana ponownie do zbiornika głównego. W mniejszych akwariach morskich zamiast sumpa stosowany jest tylni panel filtracyjny, ale rozwiązanie to ma kilka wad. Zmniejsza zauważalnie pojemność naszego akwarium, a dodatkowo jest dość trudne w eksploatacji, zwłaszcza jeśli akwarium stoi przy ścianie.

Słowo ściana jest tu słowem kluczem. Budując własną rafę trzeba także pamiętać o jej umiejscowieniu w mieszkaniu. Akwarium będzie ciężkie, czasem samo szkło z podtrzymującym je stelażem może ważyć ponad 100-150 kg, a do tego należy dodać jeszcze wagę samej wody oraz skały rafowej. Aby uniknąć problemów z rozłożeniem takich ciężarów na podłodze, zwykle akwaria lokalizuje się bezpośrednio przy ścianie nośnej, aby działające siły rozłożyły się także i na nią. Przy większych zbiornikach lub starszych stropach zawsze warto sięgnąć po opinię specjalisty-architekta. Warto także ustawiać "morszczyznę" w pomieszczeniach chłodnych, będą mniejsze problemy z odprowadzeniem nadmiaru ciepła.

Mamy więc już gotowy stelaż oraz przygotowany zbiornik główny wraz z sumpem. Możemy więc przystąpić do zakupu właściwego osprzętu. Będziemy potrzebować oświetlenia, układu filtracji, ogrzewania, czasem w skrajnych przypadkach także chłodzenia.W kwestiach oświetlenia są zasadniczo dwa wyjścia: oświetlenie świetlówkami T5 oraz oświetlenie metal-halogenowe HQI. Lampy z żarnikami HQI są efektywniejsze, przy okazji dają przepiękne bliki na rafie. Zwykle stosuje się połączenie obu źródeł światła, tj. 1/2 lampy HQI oraz dodatkowe świetlówki pracujące w zakresie tzw. aktyniki. W świetle aktynicznym niektóre koralowce zaczynają fosforyzować, a niektóre potrzebują go do życia... Warto też zbudować małe oświetlenie nocne, będziemy mieli wówczas możliwość pełnej obserwacji nocnego życia w naszym zbiorniku.

Drugim ważnym elementem osprzętu jest odpieniacz. Jest to urządzenie, dzięki któremu z wody morskiej wytrącana jest większość zanieczyszczeń. Woda wpadająca do odpieniacza jest bardzo silnie natleniana, wręcz spieniana, zanieczyszczenia "przyklejają się" niejako do powierzchni baniek powietrza i wraz z prądem wody wypływają na powierzchnię, do specjalnego zbiornika umieszczonego u góry urządzenia. Mogłoby się wydawać, jakie zanieczyszczenia są w tak czystej wodzie? Otóż dobrze ustawiony odpieniacz z idealnie przezroczystej wody jest w stanie wytrącić kubek brudnej mazi... W typowym zbiorniku odpieniacz jest nieodzownym sprzętem, choć niektórzy bardzo zaawansowani akwaryści potrafią przygotować i prowadzić akwarium nawet bez niego.

Ogrzewanie i chłodzenie. Temperatura w akwarium morskim musi być bardzo dokładnie kontrolowana. Większość stworzeń wymaga temperatury 24-25 stopni Celcjusza, z bardzo małym marginesem zmian. Niektóre nie przeżyją zmiany większej niż 2-3 stopnie! Z tego też względu należy dbać tak samo o dobre ogrzanie zbiornika jak i jego chłodzenie. Może warto w tym miejscu wspomnieć o kolejnej zasadzie, mówi ona, aby utrzymywać stosunek mocy oświetlenia do pojemności zbiornika w stosunku 1 do 1. Czyli przy 300 litrowym akwarium powinniśmy dysponować 300 watami mocy oświetlenia. Lampy zwykle wiszą kilkanaście centymetrów nad powierzchnią lustra wody, więc siłą rzeczy będą ją nagrzewać. Aby temu zaradzić, można zastosować rząd wiatraczków umieszczonych przy jednym z boków akwarium. Powinny one poradzić sobie w chłodzeniem niedużego zbiornika. Przy większych konfiguracjach konieczne może się okazać wykorzystanie specjalnej chłodziarki montowanej w obieg wody. Wspomniany tutaj stosunek 1:1 oświetlenia do pojemności nie jest oczywiście zawsze wymagany, z powodzeniem można prowadzić akwarium niedoświetlone, jeśli nie posiadamy w nim zbytnio światłolubnych zwierząt. Można spotkać także akwaria, gdzie stosunek ten będzie zdecydowanie wyższy, np. 1.5 do 1, z całą pewnością będą w nim dość rzadkie i wymagające koralowce.

Jeśli kwestie sprzętowe mamy już za sobą (choć zaznaczam, że w temat należy się bardziej zagłębić), można rozpocząć przygotowywanie zasiedlenia naszego akwarium. Będziemy potrzebowali zaopatrzyć się w odpowiednią sól morską, filtry RO/DI do uzdatniania wody, a także skałę rafową, będzie ona podstawą filtracyjną naszego akwarium. Przygotowanie odpowiedniej wody nie jest tak proste jak w przypadku małego akwarium słodkowodnego. W pierwszej kolejności należy przepuścić wodę przez filtr odwrotnej ozmosy (RO), który pozbawi wodę niemal wszystkich zbędnych w tym momencie substancji. W tak przygotowanej wodzie można rozpuścić odpowiednią dawkę soli, aby uzyskać zasolenie na poziomie wybranego przez nas biotopu. Można w tym momencie posiłkować się areometrem lub dedykowanym urządzeniem cyfrowym.

Gdy akwarium zalane jest już morską wodą i wszystkie urządzenia działają poprawnie, można rozpocząć wprowadzanie do zbiornika żywej skały. Są to kawałki skały rafowej, którą można kupić w wielu specjalistycznych sklepach zajmujących się akwarystyką morską. Skała jest niestety dość droga, a że najczęściej potrzeba jej dość dużo, będzie to znaczna pozycja w budżecie naszego akwarium. Przed włożeniem sprowadzonej skały do zbiornika należy ją najpierw oczyścić z obumarłych koralowców, w innym przypadku od początku będziemy walczyć z plagami uporczywych glonów. Może się zdarzyć, iż ze skałą do zbiornika dostaną się dodatkowi pasażerowie, wieloszczety, małe koralowce, krewetki. Najczęściej będą oni mile widziani, jednak może się nam trafić np. krewetka pistoletowa. To zwierzątko potrafi jednym "strzałem" ogona urwać palec lub zbić szybę o grubości 15 mm, do czyszczenia należy się więc szczególnie przyłożyć...

Po pewnym czasie od wprowadzenia skały można rozpocząć zasiedlanie zbiornika rybami i koralowcami. Choć tu także należy najpierw poszukać jeszcze szczegółowych informacji w Internecie, a najlepiej kupić odpowiednie książki, to można trzymać się kolejnych zasad. Poszczególne zwierzęta powinny być przed wpuszczeniem do zbiornika głównego poddawane kwarantannie i aklimatyzacji. W razie problemów unikniemy np. zarażenia reszty naszej morskiej obsady. Należy także monitorować na bieżąco kilka kluczowych parametrów akwarium, temperaturę, azotany, azotyny, fosforany, zasolenie, itp. Można stosować testy chemiczne lub jeśli dysponujemy większym budżetem, także sprzętem elektronicznym.

Czasem nie stać nas na kosztowne oświetlenie, wielkie akwarium i jeszcze większy koszty niezbędnego osprzętu. Czy w takim razie musimy rezygnować z postawienia morskiego akwarium? Niekoniecznie. Jeśli nie boimy się trochę większego wysiłku, możemy zdecydować się na budowę nano-rafy, akwarium morskiego w miniaturze. Choć najmniejsze nano-rafki, które widziałem miały wymiary 10x10x10 cm, to zwykle są one trochę większe. Przy zastosowaniu tylnego panelu filtracyjnego i oświetlenia T5 możemy utrzymywać jedną rybkę z kilkoma koralowcami, lub też akwarium FO (Fish Only), w którym będą pływać tylko rybki...

Podsumowując, akwarystyka morska to interesujące hobby, dobrze prowadzone akwarium będzie fantastyczną ozdobą każdego salonu. Moim ulubionym akwarium jest zbiornik Pietera van Suijlekems, które można obejrzeć na stronach reefkeeping.com. Hobby to wymaga poświęcenia, należy pamiętać o regularnym i odpowiednim karmieniu ryb i koralowców czy systematycznej podmianie słonej wody. Jeśli macie własne doświadczenia w tym temacie, podzielcie się z nami tą wiedzą!

Wyszukała: Diana Giurow

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.