Brutalność w rugby

Po wpisaniu w Google.pl frazy „rugby jest brutalne” pierwsze strony przekonują nas, że to błędne mniemanie.
W rugby gra się twardo. Często powala się przeciwnika na ziemię, co przypomina nieco sporty walki. Dozwolonych jest wiele kontaktów, które w piłce nożnej czy ręcznej zalicza się do fauli, karanych niejednokrotnie czerwoną kartką. Można założyć szarżę, a nawet odrzucić przeciwnika. Zdarzają się również bójki, jednak dość szybko kończone przez sędziów. Co więcej, określa się ten sport jako chuligańską grę dla dżentelmenów. Z drugiej strony brutalne zagrania są „karane” przez kibiców, którzy potrafią wygwizdać zawodnika swojej drużyny, który zbyt ostro sfaulował przeciwnika.
Wbrew obiegowym opiniom kontuzje w rugby zdarzają się znacznie rzadziej niż w piłce nożnej, nie wspominając już o futbolu amerykańskim. Dodatkowo kontuzje występujące w rugby są z reguły mniej groźne niż np. w piłce nożnej, ręcznej czy żużlu. W rugby sporadycznie można spotkać się kontuzjami typowymi dla sportu, chociażby z uszkodzeniami twarzy (bokserzy), małżowiny usznej (zapaśnicy) czy z naderwaniem mięśni (ciężarowcy).
Z drugiej strony rugby zdecydowanie nie jest sportem dla osób, które nie potrafią się przepychać, boją się walki wręcz lub mają „słabe kości”. W zasadzie poza łącznikami ataku oraz młyna, rugbista powinien być wytrzymały, twardy i silny. Aczkolwiek zdarzali się rugbiści, występujący na światowych arenach, którzy ważyli mniej niż 50 kg.
Podsumowując, w rugby gra się twardo, ale nie brutalnie. Dlatego przed wyrażeniem opinii na temat brutalności w tym sporcie polecam zobaczenie kilku meczów. Odradzam jednak Derby Trójmiasta, ze względu na to, że drużyny rywalizujące w tych meczach rywalizują również o „Mistrzostwo Trójmiasta”, stąd zawodnicy chcą często dosłownie dokopać rywalom zza miedzy.

Adam Mehring

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.