Drugie dno afery reprywatyzacyjnej. Ujawniamy milionowe interesy PiS

Szokujące ustalenia przedstawiła dziś Gazeta Wyborcza w sprawie powiązań głównych polityków Prawa i Sprawiedliwości z najbliższego otoczenia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedzialnych za funkcjonowanie polskich służb specjalnych z głównymi aktorami afery reprywatyzacyjnej. Sprawa dotyczy układu towarzysko – biznesowego Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i Ernesta Bejdy z Jakubem R., czyli jednym z głównych podejrzanych tej warszawskiej afery, o którym jeszcze w styczniu 2018 roku, portal wpolityce.pl pisał jako o “łapówkarzu – rekordziście z warszawskiego ratusza”. To, co ujawnia jego brat, Maciej Rudnicki rzuca zupełnie nowe światło na kwestię wydarzeń ostatnich lat, związanych z kwestiami zarządzania mieniem komunalnym w stołecznym Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Na potrzeby narracji obecnego obozu rządzącego, Jakub R. jest przedstawiany jako zaufany człowiek Hanny Gronkiewicz – Waltz, w świetle ustaleń GW, wiemy też o jego bardzo bliskich znajomościach z szefostwem polskich służb specjalnych.

Gdy na początku lutego ujawnione zostały listy Jakuba R. do prokuratury, w których opisywał on swoje związki z Kamińskim i Wąsikiem, w PiS zrobiło się gorąco. Przypomnijmy, Jakub R. przedstawił następujące tezy:

  • poprzez swojego brata Marcina od lat zna Kamińskiego, Wąsika i Bejdę, łączyły ich bliskie relacje towarzyskie;
  • gdy w latach 2005-09 Kamiński z Wąsikiem kierowali CBA, Wąsik namawiał Jakuba R. do zbierania materiałów o nieprawidłowościach w związku z warszawskimi nieruchomościami;
  • kiedy w czasach rządów PO-PSL Wąsik działał w opozycji i był szefem radnych PiS w Warszawie, chciał od Jakuba R. dostępu do informacji o roszczeniach ws. przedwojennych nieruchomości znacjonalizowanych tzw. dekretem Bieruta. Jakub R. miał usłyszeć od Wąsika, że w planach jest powołanie kancelarii, która weszłaby na rynek roszczeń i finansowała partię.
  • w warszawskim Biurze Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. został umieszczony celowo, a umowę o pracę podpisał z nim ówczesny komisarz miasta, Mirosław Kochalski

Dziś dowiadujemy się o jeszcze jednym aspekcie tej sprawy. Okazuje się, że Jakub R. mógł być potrzebny Prawu i Sprawiedliwości w BGN także po to, by pomóc załatwiać sprawy z nieruchomościami kluczowej dla partii spółki Srebrna. To właśnie ta spółka to klucz do zrozumienia potęgi finansowej Prawa i Sprawiedliwości – nic dziwnego, że jest dla szefostwa PiS taka ważna. Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, z relacji Marcina Rudnickiego wynika, że załatwienie bratu posady grupa z CBA traktowała jako rodzaj zobowiązania: – Bejda przyszedł do mojego brata jako wiceszefa BGN z prośbą o pomoc z działką przy ul. Srebrnej, gdzie PiS ma nieruchomość. Chodziło o jakieś przekształcenia. Był rok 2009 albo 2010. Brat, gdy już był aresztowany, powiedział mi: „Gdybym wtedy im pomógł, to nie byłbym dzisiaj w takiej sytuacji” – opowiada Marcin Rudnicki. To o niezałatwienie tej sprawy poszło podczas wesela Ernesta Bejdy, gdy padły zarzuty o niewdzięczność i niespełnienie oczekiwań Kamińskiego i Wąsika.

O tym, że sprawa jest dla PiS bardzo kłopotliwa, niech świadczą kłamstwa ministra Wąsika o braku bliskiej znajomości z Jakubem R. – jego brat przedstawił GW szereg wspólnych zdjęć oraz wspólnych faktów z życia temu zaprzeczających. Brat Jakuba R. ujawnia również więcej szczegółów na temat planów wykorzystania jego zatrudnienia w BGN w poszukiwaniu haków na Hannę Gronkiewicz – Waltz.

Przed aresztowaniem powiedział mi, że „oni” nie są zadowoleni, bo „nie może im dać tego, co chcą”. Chcieli informacji o udziale Gronkiewicz-Waltz i polityków PO w mafii reprywatyzacyjnej. Zależało im, żeby były jakieś koperty z pieniędzmi, tajne spotkania… On czegoś takiego nie miał. Mówił im, że może opowiedzieć o mechanizmach i poszczególnych sprawach, ale to było za mało – opowiada Rudnicki.

Prawo i Sprawiedliwość na hasłach walki z “układem” zbudowało swoją wyborczą wygraną w 2005 roku a i w latach późniejszych wielokrotnie posługiwał się tym pojęciem, by pokazać niejasne powiązania osób ze szczytów władzy z urzędnikami czy biznesmenami, w których tle przewijają się olbrzymie pieniądze. Obraz, jaki jawi się po ujawnieniu związków towarzysko – biznesowych pomiędzy Jakubem R. a bardzo ważnymi politykami partii rządzącej wyczerpuje znamiona tego pojęcia aż nadto. Sam Jakub R. bardzo chce zeznawać przed komisją weryfikacyjną Patryka Jakiego. Ten bardzo się stara, by do tego nie dopuścić.

Autor: 
Michał Kuczyński
Źródło: 

------------

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.