"Jestem szantażowany". Biedroń mówi, że będzie interwencja Unii ws. drogi ekspresowej do Słupska

- Dostaliśmy informację o tym, że Komisja Europejska zamierza interweniować w sprawie drogi S6. Jeżeli nie powstanie ze względów politycznych, odrzucą całą dotację - powiedział na antenie Radio TOK FM prezydent Słupska Robert Biedroń.

W trakcie programu "A teraz na poważnie" Biedroń opowiadał m.in. o budowie drogi S6. Sprawa najważniejszej drogi na Pomorzu utknęła w martwym punkcie. W połowie lutego miał rozpocząć się drugi etap przetargu na budowę, ale kolejny już raz nie zgodziło się na to Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Jak mówi prezydent Słupska, droga ekspresowa do jego miasta jest elementem politycznego szantażu.

 

"Jestem szantażowany"

- Czuje się pan szantażowany przez władzę? - zapytał Mikołaj Lizut.

Ja nie czuję się szantażowany, ja jestem szantażowany

- przyznał Robert Biedroń. I przypomniał o wypowiedziach słupskich radnych PiS, którzy - jego zdaniem - mówią wprost, że jeżeli nadal będzie on krytykował Prawo i Sprawiedliwość nie rozpocznie się inwestycja. 

Ubolewam nad tym. To narusza pewne reguły gry, na które się umówiliśmy. Jestem niezależnym samorządowcem. Moim obowiązkiem jest mówienie, kiedy dzieje się dobrze, np. w przypadku 500 + , ale też mówienie, kiedy dzieje się źle , np. w przypadku reformy oświaty

- przyznał gość Radia TOK FM. 

 

Interwencja KE

Jednocześnie poinformował słuchaczy, że sprawą budowy pomorskiego odcinka trasy S6 zainteresowała się Komisja Europejska. 

Wczoraj dostaliśmy informację o tym, że Komisja Europejska zamierza interweniować w sprawie drogi S6. Jeżeli nie będzie robiona ze względów partyjnych czy politycznych, Unia odrzuci całą dotację na drogę

- mówił prezydent Słupska i przyznał, że on sam w tej sprawie wybiera się na spotkanie do Brukseli. 

Poruszę niebo i ziemię, aby ta droga powstała. Wybieram się do Brukseli, gdzie wyłożę kawa na ławę, na czym polega problem z jej budową

 

"TVP? Prezydent Biedroń donosi na Polskę"

- I wiem pan, co usłyszymy w "Wiadomościach" w TVP? Prezydent Biedroń donosi na Polskę - odparł na to żartując prowadzący program. 

Doniosę nawet pingwinom na Antarktydzie, jeśli będzie to uderzało w jakość życia mieszkańców naszego kraju

- odpowiedział z kolei Biedroń. Dodał, że jego zdaniem, rozwój naszego kraju upartyjniono i "o tym, czy powstanie dana inwestycja decyduje dzisiaj legitymacja partyjna". 

Zależy mi na tym, aby nasze samorządy się rozwijały, miasta oferowały lepszą jakoś życia, a nie że jacyś działacze partyjni za pomocą swoich wskazówek politycznych decydowali czy jakaś droga będzie, czy nie będzie.

Autor: 
nat
Źródło: 

tok.fm

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.