Morawiecki u Małgorzaty Gersdorf. Znak pojednania czy… poddania?

Dzisiaj rano premier złożył wizytę Małgorzacie Gersdorf. Na pytanie, o czym rozmawiali podczas spotkania, pierwsza prezes Sądu Najwyższego odpowiada:
„To nasza słodka tajemnica”. Według rzecznika SN Michała Laskowskiego przybycie premiera Morawieckiego do gabinetu pierwszej prezes było zaplanowane z krótkim, kilkudniowym wyprzedzeniem. „Nie będziemy udawać, że takiego typu spotkania odbywają się spontanicznie” – podkreślił.

Cała wizyta owiana jest ogromną tajemnicą. Wiadomo jedynie, że premier Mateusz Morawiecki pojawił się w gabinecie Małgorzaty Gersdorf o 8 rano, a ich rozmowa trwała około 30 minut. Żadne z nich nie chce mówić, czego owe spotkanie dotyczyło, czy coś było na nim ustalane, czy premier próbował przekonać do czegoś pierwszą prezes, czy może na odwrót. Rzecznik SN Michał Laskowski dodaje, że premier „przyjechał do siedziby Sądu Najwyższego i spotkanie odbyło się w gabinecie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i było
to dokładnie spotkanie z Panią Pierwszą Prezes, a nie z nikim innym”. Brakuje jednak jeszcze komentarza premiera co do tego, z kim w jego opinii się zobaczył.

Trzeba także dodać, że całe spotkanie zorganizowane było z inicjatywy Mateusza Morawieckiego, co wnioskować można na podstawie faktu, że to on przyjechał
do Małgorzaty Gersdorf, a nie odwrotnie.

 

Czy rząd zaczyna mieć wątpliwości?

W mediach i w środowisku politycznym pojawiają się spekulacje, jakoby wizyta premiera u Pierwszej Prezes SN miała związek z sytuacją sądownictwa w Polsce
i jego oceny w Unii Europejskiej. Trudno jednak dokładnie stwierdzić, co mogłoby być ustalane między tą dwójką. Czy premier przyjechał się „kajać” do Pani Gersdorf?
Czy może chciał ją przekonać do poparcia reformy rządu?

Jak na razie rzecznik rządu Joanna Kopcińska milczy, podobnie jak inni politycy PiSu. Samo spotkanie, biorąc pod uwagę obecną sytuację prawną w Polsce, było ogromnym zaskoczeniem. Tym bardziej, że odbyło się ono właśnie w Sądzie Najwyższym i tym bardziej, że było ono inicjatywą premiera.

 

Ustawa o Sądzie Najwyższym

3 kwietnia bieżącego roku w życie weszła ustawa, według której w stan spoczynku przechodzą sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia. Zgodnie z jej założeniem, 4 lipca przestali oni pełnić swoje funkcje,
chyba że przedstawili stosowne oświadczenie
i odpowiednie zaświadczenia lekarskie. Dodatkowo ich dalsze zajmowanie stanowiska sędziów SN musiał zaakceptować Prezydenta.

Wśród sędziów, którzy wyrazili chęć dalszego orzekania, ale nie złożyli stosownego oświadczenia, była również Małgorzata Gersdorf. Na pierwszego prezesa SN wybrana została w 2014r. i zgodnie z Konstytucją jej kadencja trwa do 2020 roku.

Autor: 
Karolina Jabłońska
Źródło: 

---------------

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.