Ronen Bergman – żydowski nacjonalista i kłamca, specjalista od Mossadu i propagandy

Od wczoraj nasi starsi bracia w wierze rozkręcili aferę od Monachium przez Jerozolimę, aż po Nowy York. Ważne, żeby powyższe zdanie odczytać dosłownie, bo wbrew kłamstwom funkcjonariuszy Michnika i TVN, nie było żadnego masowego oburzenia wśród dziennikarzy, po pytaniu Ronena Bergmana do Mateusza Morawieckiego. Na dowód, jaki „zasięg” miały kłamliwe, co za chwilę udowodnię, słowa żydowskiego dziennikarza, wklejam jego komentarz zamieszczony na Twitterze.

Po 24 godzinach od tej publikacji, żydowskich dziennikarz zebrał garść "podaj dalej" i koszyczek "lajków". Dla tych, którzy nie orientują się w zasadach Twittera, powiem tyle, że gdy napiszę o swoich zmaganiach z flaszką wódki, statystyki mam trzy razy większe. Nie było żadnego oburzenia świata. Wszyscy normalni słuchacze i późniejsi odbiorcy odpowiedzi Premiera Matusza Morawieckiego na prowokacyjne pytanie Ronena Bergmana, po prostu przyjęli do wiadomości oczywiste fakty wyłożone przez polskiego premiera. Dla porządku przywołam jedno, najbardziej „kontrowersyjne”, zdanie z wypowiedzi Premiera RP:

Tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy

Szkoda mi czasu i zdrowia na tłumaczenie powyższego banału, byłaby to obraza inteligencji Czytelnika i mojej własnej. Przejdę od razu do tego, co jest charakterystyczne dla żydowskich nacjonalistycznych propagandystów, czyli budowania kariery na fanatyzmie i kłamstwie.

Ronen Bergman nie jest przypadkową postacią i nie znalazł się przypadkiem na konferencji w Monachium. Od lat jest obecny w wielu tytułach na całym świecie: New York Times, Wall Street Journal, Foreign Affairs, Newsweek, The Times, The Guardian, Frankfurter Allgemeine Zeitung, Sueddeutsche Zeitung. Jest też stałym bywalcem kilku telewizji miedzy innymi BBC i co arcyciekawe, jako jeden z nielicznych Żydów, regularnie pojawia się w Al-Jazeera. Jednak jego podstawowa praca to stanowisko dziennikarza śledczego w największym izraelskim dzienniku Yedioth Ahronoth, gdzie zajmuję się wojskiem i służbami specjalnymi, przede wszystkim Mosadem, z którego się doktoryzował. Ponadto jest autorem wielu książek o izraelskich służbach i działaniach wojennych. Do Monachium trafił, ponieważ promuje tam swoją najnowszą książkę „Der Schattenkrieg: Israel und die geheimen Tötungskommandos des Mossad”. Z grubsza rzecz biorąc jest to książka o tajnych i zabójczych misjach Mossadu.

Pan Ronen Bergman to klasyczny produkt izraelskiego nacjonalizmu i fanatyzmu, opartego na pogardzie do wszystkich i wszystkiego, co nie żydowskie. On sam następująco definiuje ideologię żydowskich nacjonalistów i sens istnienia państwa Izrael:

Po pierwsze, zawsze znajdzie się goj, który chce nas zabić. Po drugie żaden goj nam nie pomoże. Będą stać z boku, skoro nie pomogli za pierwszym razem. Po trzecie, powinniśmy zrobić wszystko, aby mieć bezpieczną przystań, mieć ojczyznę, mieć Izrael i bronić go za wszelką cenę.

Zwracam szczególną uwagę na słowa „żaden goj nie pomoże” i „zawsze znajdzie się goj, który chce nas zabić". Pierwsza cześć to oczywiste kłamstwo i bzdura, do zweryfikowania choćby w Yad Vashem, a druga to już klasyczne dla żydowskich ideologów polowanie na jednego goja, żeby z całego narodu gojów zrobić morderców. Na konferencji w Monachium żydowski fanatyk Ronen Bergman spłodził taką oto rzewną i pełną kłamstw historyjkę.

Moi rodzice urodzili się w Polsce. Moja matka otrzymała przed wojną nagrodę od ministra edukacji narodowej. Później zaczęła się wojna i część rodziny zginęła. Ich polscy sąsiedzi wydali ich gestapowcom, a moja matka uratowała niektórych, bo podsłuchała nocną rozmowę, podczas której Polacy donosili na Żydów do gestapo. Po wojnie moja matka przyrzekła, że nigdy nie wypowie ani słowa po polsku.

Wszystko mogłoby się zgadzać, gdyby ta historia dotyczyła dorosłej kobiety albo chociaż dorastającej dziewczyny, ale w innym miejscu Ronen Bergman, tak pisze o swojej matce:

Jutro Izrael obchodzi Dzień Pamięci o Holokauście, aby upamiętnić ludobójstwo narodu żydowskiego, w którym zamordowano większość członków mojej rodziny. Moja matka, niech jej pamięć będzie błogosławieństwem, musiała pogrzebać ojca na śniegu, cicho, żeby hitlerowcy ich nie znaleźli. Miała wtedy pięć lat.

Powyższa historia ma się nijak do konferencyjnej bajeczki, bo jakim cudem i za co, mniej niż pięcioletnia dziewczynka, mogła dostać przed wojną nagrodę od Polskiego Ministra Edukacji? Pomijam litościwym milczeniem fakt, że nagle Polaków zmienili Niemcy, a pięcioletnie dziecko nasłuchiwało po nocach, co mówią polscy sąsiedzi. Na dokładkę pięcioletnia dziewczynka wykopała grób dla dorosłego mężczyzny… w zimie. Nie budzi za to najmniejszych wątpliwości, że żydowski fanatyk Ronen Bergman nie tylko bezczelnie łże, ale robi to na wyjątkowo niskim poziomie, nie dbając o najbardziej podstawową spójność przekazu, która nie wywołuje zażenowania. Raz matka ucieka przed Polakami, innym razem przed Niemcami, raz jest dorosłą laureatką nagrody ministra, innym razem pięcioletnim grabarzem. Dlaczego tak postępuje i w ogóle się nie martwi, że zostanie zdemaskowany? Tu dochodzimy do sedna!

Cała akcja jest popisowym zagraniem żydowskich środowisk, obojętnie, jakich głupstw naopowiadał Ronen Bergman i jak mądrze odpowiedział Mateusz Morawiecki, w świat ma pójść przekaz, że goje z Polski to antysemici. Nikt, poza "oszołomami", żadnych faktów sprawdzał nie będzie, jest to tylko i wyłącznie cyniczna gra również na grobie matki. Wszystko dla kariery, pieniędzy i na zamówienie żydowskiego nacjonalizmu, który chce wyrwać od polskich gojów miliardy dolarów. Z tych i wielu innych przyczyn rzeczowy dialog z Żydami nie ma najmniejszego sensu, oni nie odpuszczą Polsce dopóki nas nie upokorzą i nie wydobędą pieniędzy za „utracone mienie”. Jedyna odpowiedź, to twarda walka propagandowa, przy każdej okazji trzeba robić dokładnie to, co zrobił Mateusz Morawiecki, mówić o zbrodniach niemieckich, żydowskich, rosyjskich i Polsce, która jest ofiarą.

Autor: 
------------
Źródło: 

kontrowersje.net

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.