"Gorzkie żale"

Człowiek ma ograniczone zdolności poznawcze i nie jest w stanie wszyskiego analizować, dociekać. Stereotypizacja, szufladkowanie rzeczywistości to mechanizmy obronne; ułatwiają porządkowanie otaczającego świata. Wiadomo, czasu na odpoczynek, dla rodziny jest mało a ciekawość trawi, więc zdajemy się na opinie politycznych autorytetów. Łatwo ulec  populizmowi. Im mocniejsze przekonania, tym częsciej dla zachowania wewnętrznej spójności, słuchamy slektywnie, żeby umocniś się w swoich racjach.Słyszymy, co chemy usłyszeć.
Odmówliliśmy przyjęcia uchodźców w imię prawa do samostanowienia o sobie. Z  tytułu członkowstwa obowiązków nie mamy, tylko prawa do korzystania z profitów. Proszeni o pomoc w czasie kryzysu migracyjnego, w stylu Kozakiewicza,  "odpowiadamy" Unii charakterystycznym gestem. 

Słyszę, że skoro Niemcy  naważyli piwa,  niech je wypijają "zum Wohl" sami. Ostrożnie z demagogiczną logiką, bo to broń obusieczna. Na tej samej zasadzie można postawić  hipotezę, że w pewnym sensie za rozmiar II wojny światowowej jesteśmy współodpowiedzialność, bo po co było się bronić do ostatniej kropli krwi? Ile żyć zaoszczędziłaby kapitulacja?
Uchodźców przezornie nie przyjmiemy, bo przed atakami terrorystycznymi strach. Azylat potencjalny zamachowiec. Jeśliby przyjąć za właściwy zero- jedynkowy system oceniania, trzebaby bić  się  w piersi, że jesteśmy pijakami i złodziejami. 

Niby nikt nie musi uczyć nas solidarności, bo przedmiotowy egzamin w latach 80. zdaliśmy (raczej na zasadzie "zdać, zapomnieć"). W czasie II wojny światowej Iran przyjął ok. 117 tys. Polaków. Nas nie stać na podobny gest. Nawet jeśli na 10 tys. Polaków przypadałoby aż dwóch migrantów, taka kropla w morzu ok 39 mln stanowi poważne zagrożenie.
Może mniej by mnie hipokryzja rządu raziła, gdyby nie fakt, że mienimy się katolikami.  Inaczej wyobrażam sobie miłosierdzie bliźniego. Pomoc humanitarną dla Syrii zapeniamy, nawet wspieramy odbudowę szkół i szpitali, więc  może zasnąć snem sprawiedliwych. Obrotni, polscy Samarytanie- "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek". 

Autor: 
Martyna Czerniak

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.