Dlaczego służby mundurowe nie grają już z WOŚP? "To przykre, że upadła ta piękna idea

Były pokazy sprzętu, prezentacje jednostek taktycznych, rejs okrętem podwodnym na aukcji, kwestujący policyjny robot czy wolontariusze w mundurach. Trzy lata temu wszystko się skończyło. Państwowe służby, jak policja, straż pożarna, graniczna czy wojsko, już nie grają z WOŚP. Zapytaliśmy służby, dlaczego tak jest. - Funkcjonariusze zapewniają bezpieczeństwo i należy im się za to uznanie i wdzięczność – odpowiada MSWiA

  • Dzisiaj, kiedy rozmawiamy prywatnie ze strażakami czy policjantami, słyszymy, że bardzo by chcieli wziąć udział w Finale WOŚP, ale na koniec mówią takie zdanie - "ale wiecie, jak jest". To bardzo bolesne – mówi Onetowi Krzysztof Dobies, rzecznik Orkiestry
  • Jak podkreślają ze smutkiem organizatorzy akcji, państwowe służby wycofały się z aktywnego uczestnictwa w niej. Sygnał do tego dał trzy lata temu poseł Pięta z PiS
  • Zapytaliśmy ministerstwa i podległe im służby o przyczyny takiego stanu rzeczy i czy za aktywny udział w WOŚP funkcjonariuszy mogą spotkać jakieś konsekwencje
  • W odpowiedzi usłyszeliśmy, że funkcjonariusze będą aktywnie zabezpieczać wolontariuszy i imprezy WOŚP, a "w wolnym czasie mogą dowolnie spędzać czas"

Onet wspiera WOŚP. Sprawdź, jak zrobić to razem z nami. Z aplikacji jakdojade.pl dowiesz się, jak dojechać na finał WOŚP!

- Kiedy rozmawiam z mundurowymi, ot tak, przy rożnych sytuacjach, kiedy się spotykamy na ulicy albo na oficjalnych imprezach, wszyscy przekazują moc wspaniałych życzeń dla Orkiestry. Przybijamy sobie piątkę, ale na koniec każdy mówi, "no, rozumie pan, siła wyższa". I ta "siła wyższa" spowodowała, że zaprzepaszczono coś, co było jedną z najbardziej fajnych, namacalnych rzeczy dla dzieciaków, które podczas Finałów mogły np. dotknąć gościa, który w wielkim kasku i kombinezonie rozbraja bomby, wsiąść do samochodu straży pożarnej czy spróbować wojskowej grochówki. Niestety, mundurowi oficjalnie nam nie pomagają – mówił w wywiadzie dla Onetu Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

Służby same organizowały aukcje

Tymczasem przez wiele lat było zupełnie inaczej. Właściwie od samego początku funkcjonowania Orkiestry, która działa od 1993 roku, policjanci, strażacy, strażnicy graniczni, żołnierze i przedstawiciele innych służb mundurowych chętnie angażowali się w jej działania. Wszak chodziło o słuszny cel – pomoc chorym dzieciom i doposażenie szpitali w sprzęt medyczny.

- Przez wiele lat na Finałach WOŚP często pojawiali się żołnierze, prezentując swój sprzęt, co cieszyło się wielkim zainteresowaniem, zwłaszcza najmłodszych. Dzieci miały radochę, bo mogły też wsiąść do prawdziwego wozu strażackiego czy samochodu straży granicznej. Wiele razy studio finałowe odwiedzał policyjny robot, który jeździł i zbierał pieniądze do puszki, stanowiąc piękne urozmaicenie kwesty. Służby same organizowały wiele aukcji, na licytację trafił nawet rejs okrętem podwodnym. Pojawiali się też umundurowani wolontariusze – wspomina Krzysztof Dobies, rzecznik WOŚP.

 

Poseł Pięta w akcji

Wszystko zmieniło się podczas 24. Finału WOŚP, który odbył się 10 stycznia 2016 roku. Zaczęło się właściwie miesiąc wcześniej, kiedy to poseł PiS Stanisław Pięta postanowił skomentować pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje, że po październikowych wyborach wygranych przez PiS (niechęć członków tej formacji do WOŚP jest powszechnie znana) służby mundurowe nie będą uczestniczyć w działaniach fundacji Jurka Owsiaka. - "Jeżeli funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę WOŚP, niech nazajutrz składa raport o zwolnienie ze służby" - napisał poseł Pięta na Twitterze.

I rzeczywiście, funkcjonariusze państwowych służb mundurowych nie wzięli udziału w akcji, poza oczywiście zabezpieczaniem różnych imprez i działań Orkiestry. Tak było przez kolejne lata. I tak jest do dziś. - Jest to zauważalne. To przykre, że w taki sposób upadła ta piękna idea – komentuje Krzysztof Dobies.

- Dzisiaj, kiedy rozmawiamy prywatnie ze strażakami czy policjantami, z którymi pracujemy i się znamy, słyszymy, że bardzo by chcieli wziąć udział w Finale WOŚP, ale na koniec mówią takie zdanie - "ale wiecie, jak jest". To bardzo bolesne. Bo oczywiście nie ma oficjalnego zakazu, ale jest to "wiecie, jak jest". I to nie chodzi o to, że my przez to zbieramy mniej pieniędzy, ale to było także wyjście naprzeciwko oczekiwaniom ludzi, którzy na tych wszystkich imprezach w całej Polsce mogli dotknąć zawodowego sprzętu strażackiego, policyjnego i wojskowego i w miłej atmosferze spotkać się funkcjonariuszami – dodaje rzecznik WOŚP.

- Jakiś czas temu była taka historia w jednym z polskich miast, w którym tradycją był występ wojskowej orkiestry dętej podczas Finałów WOŚP. I bodajże dwa lata temu ta sama orkiestra pojawiła się na Finale, w tym samym miejscu, tylko byli w cywilnych ubraniach i to był ich prywatny koncert. Powiedzieli, że bardzo chcieli zagrać jako orkiestra wojskowa, "ale wiecie, jak jest". I to jest chyba najlepszy przykład tego, jak to się zmieniło i do jakiego absurdu doszliśmy w tej realizacji zakazu posła Pięt. Mimo że nie został on potwierdzony żadnym dokumentem, to akurat to jego słowo stało się ciałem i zostało zrealizowane. Szkoda – wzdycha Krzysztof Dobies.

Będą konsekwencje za udział w WOŚP?

Onet postanowił zapytać służby mundurowe i nadzorujące je ministerstwa o przyczynę takiego stanu rzeczy. Do Ministerstwa Sprawa Wewnętrznych i Administracji, któremu podlegają m.in. policja, straż pożarna czy straż graniczna, wysłaliśmy dwa pytania, które prezentujemy poniżej.

1. Dlaczego podległe MSWiA służby mundurowe, a w szczególności policja, straż pożarna czy straż graniczna, nie uczestniczą w Finałach WOŚP w taki sposób, jak to przebiegało wielokrotnie w latach ubiegłych, czyli np. poprzez prezentację sprzętu, pokazy różnych jednostek, nauki udzielania pierwszej pomocy czy w innych formach (nie mówię oczywiście o samym zabezpieczeniu imprez i wolontariuszy, bo wiadomo, że to się odbywa). Czy jest jakiś oficjalny zakaz czy zarządzenie w tej sprawie?

2. Czy funkcjonariuszy, którzy będą aktywnie uczestniczyć w 27. Finale WOŚP (nie mam na myśli samego zabezpieczania imprez i kwesty), mogą spotkać jakieś konsekwencje?

 

MSWiA: główne zadanie to zapewnienie bezpieczeństwa

Oto, jaką odpowiedź dostaliśmy od Wydziału Prasowego MSWiA (przytaczamy ją w całości): "Informujemy, że funkcjonariusze służb podległych MSWiA są zobowiązani do aktywnego zapewnienia bezpieczeństwa wolontariuszom oraz wszystkim uczestnikom i organizatorom wydarzeń związanych z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy w całym kraju. W trakcie 27. finału WOŚP na ulicach całej Polski pojawią się dodatkowe policyjne patrole, które będą czuwać nad bezpieczeństwem wszystkich zaangażowanych w WOŚP.

Jedyne "konsekwencje", jakie powinny spotkać funkcjonariuszy, to uznanie i wdzięczność za ich wzorowe zapewnienie bezpieczeństwa wolontariuszom, uczestnikom i organizatorom wydarzeń związanych z WOŚP. Funkcjonariusze, którzy tego dnia będą na służbie, zostaną zobowiązani do wykonywania ich głównego zadania, czyli zapewnienia bezpieczeństwa".

Oczywiście nikt nie kwestionuje, że priotytetem służb jest bezpieczeństwo, zawsze w czasie Finałów WOŚP tak było. Nie tego jednak dotyczy sprawa. Kiedy więc ponownie napisaliśmy do MSWiA, że nie jest to właściwie odpowiedź na nasze pytania, które dotyczyły aktywnego udziału funkcjonariuszy w Finale WOŚP, w wymienionych przez nas formach i że zastrzegaliśmy, że nie chodzi o samo zabezpieczanie imprez i kwesty – już odpowiedzi nie dostaliśmy.

Praktycznie identyczne pytania wysłaliśmy również do samych służb – Komendy Głównej Policji, Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej i Komendy Głównej Straży Granicznej. Odpowiedzi były w podobnym tonie. Prezentujemy je poniżej w całości.

 

KGP: w wolnym czasie mogą dowolnie spędzać czas

"Uprzejmie informuję, że w tym roku organizowany jest już 27 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ta społeczna akcja znana jest chyba wszystkim. Z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę osób zaangażowanych. Tysiące wolontariuszy kwestuje na określone cele. To wszystko sprawia, że dla zapewnienia bezpieczeństwa tak samym wolontariuszom, jak organizatorom, zaangażowanym artystom, czy wreszcie obywatelom biorącym udział w licznych koncertach i imprezach towarzyszących, Policja angażuje znaczne siły i środki. Wymaga to skierowania do służby tysięcy funkcjonariuszy różnych pionów, a także wykorzystania znacznych środków technicznych. I to stanowi priorytet: zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom WOŚP.

Policjanci w wolnym czasie mogą dowolnie spędzać czas. Jeżeli zechcą poświęcić go pomagając innym osobom, czy też angażując się w działania charytatywne, społeczne lub na rzecz np. bezpańskich zwierząt to jest to tylko powód do dumy i dowód na to, że istotą służby policyjnej jest pomaganie. Hasło: "Pomagamy i chronimy" realizowane jest każdego dnia: i w służbie i poza nią" - pisze insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

 

Straż pożarna i graniczna: nie ma formalnego zakazu

"W Komendzie Głównej PSP obecnie, podobnie jak w latach poprzednich, nigdy nie była rozpatrywana decyzja o zakazie udziału strażaków Państwowej Straży Pożarnej i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych w tegorocznym finale WOŚP, jak i poprzednich. W odniesieniu do funkcjonariuszy, o których Pan pyta, decyzja o udziale w Finale WOŚP to indywidualny wybór każdego strażaka. Każdy z nich w czasie wolnym od służby może wykonywać różne czynności, niepozostające w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z ustawy o Państwowej Straży Pożarnej oraz niepodważające zaufania do PSP. Dlatego też nie można mówić o "jakichś konsekwencjach", które miałby zostać wyciągnięte przez bezpośrednich przełożonych takich strażaków" - czytamy w odpowiedzi Pawła Frątczaka, rzecznika Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.

"Nie ma żadnego formalnego zakazu czy zarządzenia dotyczącego udziału Straży Granicznej w WOŚP, a funkcjonariusze SG będą pilnować porządku i dbać o bezpieczeństwo wszędzie tam, gdzie będzie to konieczne" - pisze z kolei por. Agnieszka Golias, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Chcieliśmy też sprawdzić, dlaczego w Finałach WOŚP nie uczestniczą już polscy żołnierze, więc pytania wysłaliśmy również do Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

 

Dobies: mam nadzieję, że kiedyś wrócą

- Dzisiaj pozostają nam oczywiście fantastyczne spotkania ze strażakami-ochotnikami, którym kłaniamy się w pas za to, że w całej Polsce nam bardzo pomagają. Jednak państwowe służby ewidentnie się zdystansowały. Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni i przyjdzie moment, że wrócą do nas strażacy, policjanci, żołnierze i inni mundurowi, którzy pięknie ubarwiali finały WOŚP przez wiele lat – podsumowuje Krzysztof Dobies.

Warto dodać, że z WOŚP gra wciąż część związkowców służb mundurowych. Np. rok temu Rafał Jankowski, szef NSZZ Policjantów przyniósł na aukcję płytę Męskiego Grania 2016, z autografami Organka i Dawida Podsiadło, która została z kolei wcześniej wylicytowana przez NSZZ Policjantów na aukcji organizowanej przez Polskie Radio, wraz z Fundacją Wdów i Sierot po Poległych Policjantach. W tym roku również pojawiły się aukcje organizowane przez związkowców. Można je znaleźć tutaj.

27. Finał WOŚP odbędzie się w niedzielę, 13 stycznia 2019 roku. Tego dnia na ulice w całej Polsce, ale także za granicą, wyjdzie blisko 120 tys. wolontariuszy Orkiestry. Dochód z akcji zostanie przeznaczony na zakup sprzętu dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.

Autor: 
Piotr Halicki
Źródło: 

Onet

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.