„Nie” dla muzułmanów. Czy czeka nas deislamizacja Holandii?

Holenderska Partia Wolności (PVV), której liderem jest Geert Wilders, zaprezentowała w sobotę swój program wyborczy na najbliższe lata. Lider ugrupowania pisze w przedmowie, że Holendrzy powinni być dumni ze swojej tożsamości narodowej.

Program PVV zawiera ponad 50 punktów, posegregowanych według słów kluczowych takich jak "kultura i tradycja" lub "bezpieczeństwo". Przewodniczący partii Geert Wilders zaznaczył, że marzy mu się powrót do "kraju bez chust". Jego celem jest natomiast szerzenie, jak określił, "tradycyjnej holenderskiej sympatycznej nastrojowości".

– „Nie damy sobie wmówić, że to rasizm” – podkreślił Wilders.

PVV to opozycja. Stronnicy ugrupowania żądają deislamizacji Holandii

Czołowym punktem programowym Holenderskiej Partii Wolności ma być "deislamizacja Holandii". Patria chce zatrzymać szerzenie się "islamskiej ideologii". Politycy z tego ugrupowania chcą także zamknąć granice dla "poszukiwaczy szczęścia i imigrantów z krajów islamskich".

Holenderska opozycja twierdzi, że powinno się utworzyć "Ministerstwo ds. Imigracji, Remigracji i Deislamizacji". W swym programie wyborczym napisali, że osoby o podwójnym obywatelstwie nie mogą mieć prawa głosu, a tymczasowe pozwolenia na azyl dla uchodźców z Syrii powinny zostać anulowane. Partia chce ponadto, by holenderska flaga każdego dnia powiewała na dziedzińcu szkoły, a nauczanie w domu "na bazie islamu" zostało uznane za nielegalne.

Pozostałe postulaty

Ponadto PVV chce wyjścia Holandii z Unii Europejskiej. Miałoby to przywrócić obywatelom kontrolę nad tym, gdzie trafiają ich własne pieniądze. Plan zakłada także usunięcie telewizji publicznej.

Zdaniem PVV więcej pieniędzy powinno zostać przeznaczonych na opiekę zdrowotną. Dodatkowo partia sprzeciwia się też niedawnym zmianom w systemie emerytalnym i uważa, że należy obniżyć wiek emerytalny do 65 roku życia. Kolejnym punktem jest zwiększenie liczby zawodowych policjantów o co najmniej 10 tys. oraz rozmieszczenie wojska tam, "gdzie może być to konieczne", aby odzyskać "władzę nad holenderskimi ulicami". To kolejny cios w kierunku Islamu.

Partia Geerta Wildersa staje również za „realizmem klimatycznym”. Prawicowi politycy twierdzą, że "dwutlenek węgla jest źródłem energii dla wszystkiego, co rośnie i kwitnie, a więc polityka klimatyczna, która obraca się wokół redukcji emisji CO2, ma niewiele wspólnego z naturą czy środowiskiem". PVV chciałoby w związku z tym odrzucić jakiekolwiek regulacje klimatyczne.

Kontrowersyjna strona internetowa

W 2012 partia Wildersa otworzyła internetowy portal mający zbierać donosy na imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej. Parlament Europejski oficjalnie potępił portal. Pozytywne stanowisko wobec potępienia portalu przez PE wyraziło między innymi polskie MSZ.

Specjaliści nazywają doktrynę PVV populistyczną. W 2017 roku partia zdobyła w wyborach parlamentarnych 13,1 proc. głosów. Oznacza to, że z 20 mandatami stanowi trzecią siłę w holenderskim parlamencie i może mieć realny wpływ na społeczeństwo.

Autor: 
Mateusz Rymiszewski
Źródło: 

o2.pl / Facebook.com/geertwilders

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 16 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.