Świat mówi o najemnikach na froncie, pod ostrzałem znaleźli się również dziennikarze

W trakcie działań bojowych w Górskim Karabachu pod ostrzałem znaleźli się dziennikarze, dwóch z nich jest rannych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej oraz prezydent Francji ogłosili, że w konflikcie biorą udział bojownicy z innych państw. Armenia również poinformowała, że w Baku ma być gromadzona broń z Turcji i Izraela, w związku z czym w Erywaniu został już odwołany ambasador z Tel Awiwu.

Dziennikarze z ciężkimi obrażeniami zostali przetransportowani z linii frontu do szpitala

W miejscowości Martuni (Górski Karabach) miejscowi pokazywali reporterom rosyjskiego kanału telewizyjnego Dożd oraz francuskiego wydawnictwa „Le Monde” domy, które zostały ostrzelane. W tym samym momencie nieopodal doszło do wybuchu pocisków artyleryjskich. „Na szczęście obok znajdowała się piwnica, w której się schowaliśmy. Koledzy z «Le Monde» byli w innym samochodzie” – opowiadał zastępca redaktora naczelnego kanału Dożd Dmitrij Jełowskij, który nie odniósł żadnych obrażeń.

Później okazało się, że operator kanału telewizyjnego Armenia oraz dwóch przedstawicieli francuskiej gazety „Le Monde” zostali ciężko ranni. Stan jednego z dziennikarzy „Le Monde” określany jest jako ciężki, przeszedł on operację w mieście Stepanakert. Prezydent Francji Emmanuel Macron obiecał już, że po poszkodowanych współobywateli zostanie wysłany samolot.

Znajdujący się na miejscu zdarzenia ormiański fotograf Areg Balayan powiedział, że epicentrum wybuchu był budynek administracji w centrum miasta. Twierdzi on, że w chwili eksplozji dziennikarze „Le Monde” znajdowali się w części przylegającej bezpośrednio do zniszczonego budynku. Jeden z nich został tylko lekko ranny, natomiast drugi ma rany postrzałowe prawej nogi, lewej ręki oraz okolicy pachwiny. Ranni zostali również dziennikarze 24news.am oraz Armenia TV.

W wyniku eksplozji uszkodzony został samochód, w którym znajdowali się korespondenci francuskiej agencji AFP. Według wersji zrzeszonego centrum informacyjnego Armenii ostrzału dokonały siły zbrojne Azerbejdżanu.

W Karabachu mogą walczyć syryjscy najemnicy

„Dysponujemy dokładną informacją o tym, że syryjscy bojownicy opuścili pole walk w Gaziantepie w celu przyłączenia się do działań bojowych w Karabachu. Sprawa jest bardzo poważna” – oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron.

O przerzuceniu najemników z Syrii do Górskiego Karabachu informowało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji. Nie sprecyzowało jednak, kto i z czyjej inicjatywy werbuje bojowników do swoich szeregów.

MSZ Azerbejdżanu doniesienia o syryjskich najemnikach w Górskim Karabachu nazywa kłamstwem. W Baku informacje te zostały uznane za część „kampanii oszczerstw, pełnej kłamstw i pomówień funkcjonującej w pewnych mediach zagranicznych”. Według słów rzeczniczki prasowej resortu Lejli Abdulajewej to Armenia stoi za kampanią prowadzoną przeciwko Azerbejdżanowi.

Już wcześniej Armenia informowała, że Baku dokonuje ataków powietrznych na terytorium Górskiego Karabachu wykorzystując do tego tureckie bezzałogowe statki powietrzne, przy czym Ministerstwo Obrony Armenii nie określiło, o jakie modele urządzeń chodzi.

USA, Francja i Rosja chcą rozstrzygnąć konflikt w Arcachu

Prezydenci Rosji, Francji i USA - Władimir Putin, Emmanuel Macron i Donald Trump wydali wspólne oświadczenie w sprawie sporu o Górski Karabach. Podkreślili, że „potępiają eskalację przemocy na wyznaczonej linii styku obu państw w strefie konfliktu w Górskim Karabachu” oraz wezwali strony do złożenia broni i „sumiennego przyjęcia zobowiązań, jak również wznowienia merytorycznych negocjacji bez stawiania wstępnych warunków”. Platformą regulującą spór może stać się Grupa Mińska OBWE.

Prezydenci dodali również, że składają wyrazy głębokiego współczucia rodzinom zabitych i rannych.

Wciąż trudno jest określić linię frontu oraz straty po obu stronach

W nocy z 30 września na 1 października w strefie działań wojennych sytuacja była napięta. Azerbejdżan poinformował o ostrzałach artyleryjskich w szczególności

we wsi Gapanły w rejonie Tərtər oraz we wsi Czyragły i Orta Gerwend w rejonie Ağdam.

Walki i ostrzały toczą się jednocześnie w kilku miejscach przy wyznaczonej linii demarkacyjnej od północy na południe. Do działań zbrojnych używane są drony, artyleria, ciężki sprzęt wojskowy oraz pociski rakietowe.

Ministerstwo Obrony Armenii przekonuje, że Azerbejdżan stracił kilka samolotów. Rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Azerbejdżanu Vagif Dargahli oświadczył jednak, że „wszystkie środki sił powietrznych Azerbejdżanu są sprawne i znajdują się w gotowości do użycia”.

Azerbejdżan nie ujawnia strat, jakie poniósł w wyniku prowadzonych działań, mówi się jedynie o ofiarach wśród cywili – 1 października zginęły dwie osoby, o czym poinformowano w Baku. Od początku obecnego zaostrzenia konfliktu zginęło już 17 cywilów, a rannych zostało 51 osób – poinformował szef administracji prezydenta Azerbejdżanu Hikmet Hadżijew.

Armenia informuje z kolei o setkach rannych i dziesiątkach zabitych żołnierzy walczących po jej stronie. Tym nie mniej Baku przekonuje, że Erywań ukrywa prawdziwe liczby dotyczące strat. Według danych Ministerstwa Obrony Azerbejdżanu zginęło ponad 2300 armeńskich wojskowych, jednak Armenia nie potwierdza tej wiadomości. Rzeczniczka Ministerstwa Obrony Armenii Shushan Stepanyan poinformowała, że żołnierze azerbejdżańscy przypisują armeńskim własne dzienne straty. Według armeńskiej wersji w ciągu pięciu dni Baku straciło ponad 790 żołnierzy.

Sprzeczne informacje o stratach obu stron konfliktu pojawiały się już podczas wojny w Górskim Karabachu w latach1992-1994, jednak wtedy w ciągu dwóch i pół roku Armenia straciła w walkach około 15 tysięcy ludzi, a Azerbejdżan – około 11 tysięcy.

Obie strony informują o rannych i zabitych, również cywilach. Baku poinformowało o wzięciu pod kontrolę kilku karabaskich wsi i punktów strategicznych, Erywań jednak odpiera tę informację i powiadamia między innymi o ostrzałach terytorium Armenii.

 

Autor: 
Tłum. Magdalena Diadenkova

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
3 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.