„Nowa Zelandia wnosi oskarżenia w sprawie śmiertelnego wybuchu wulkanu na White Island”

WELLINGTON, Nowa Zelandia – Prawie rok od dnia śmiertelnego wybuchu wulkanu, który zabił 22 osoby na White Island, wyspie w Nowej Zelandii, krajowa kontrola bezpieczeństwa miejsca pracy oskarżyła liczne organizacje i osoby indywidualne za ich udział w katastrofie.

W poniedziałek w telewizyjnym przemówieniu Phil Parkes, dyrektor generalny WorkSafe, oświadczył, że 13 partii – w tym organizacje, agencje rządowe oraz trzy osoby indywidualne – nie wypełniły swoich obowiązków i usłyszą zarzuty w sądzie.

„To tragiczne wydarzenie było nieoczekiwane, ale to nie oznacza, że nie było do przewidzenia, a na podmiotach spoczywa obowiązek ochrony osób będących pod ich opieką,” powiedział Parkes. „Ofiary – pracownicy oraz odwiedzający – wszyscy mieli uzasadnione oczekiwania, że mogą udać się na wyspę, wiedząc, że zaangażowane organizacje zrobiły wszystko, co były zobowiązane zrobić, aby dbać o ich zdrowie i bezpieczeństwo.”

Organizacje usłyszą zarzuty oraz zostaną obarczone grzywną w maksymalnej wysokości 1,5 miliona dolarów nowozelandzkich (1 milion dolarów), a trzy osoby indywidualne usłyszą zarzuty jako dyrektorzy firm oraz zostaną obarczone grzywną w maksymalnej wysokości około 210 000 dolarów za ich udział w katastrofie. Pierwsza rozprawa jest zaplanowana na 15 grudnia.

Zarzuty są nietypowe: W ramach rządowego systemu rekompensat za wypadki bez winy, znanego jako System Odszkodowań za Wypadki, mieszkańcy Nowej Zelandii mają niewielkie możliwości odwołania się do sądu w przypadku wypadku spowodowanego zaniedbaniem, bez względu na to, jak poważne było zdarzenie. Chociaż nazwy 13 jednostek nie zostały upublicznione przez WorkSafe, dwie organizacje rządowe GNS Science oraz Narodowa Agencja Zarządzania Kryzysowego potwierdziły, że znajdują się wśród oskarżonych. GNS Service monitoruje aktywność wulkaniczną. Jeśli zostanie uznana za odpowiedzialną, obie agencje zapłacą wszelkie grzywny na rzecz rządu, ostatecznie przerzucając koszty na podatników.

Wulkan, znany pod nazwą maoryską Whakaari, wybuchł 9 grudnia zeszłego roku. W tamtym czasie, 47 osób, wliczając grupy wycieczkowe oraz ich przewodników, przebywało na wyspie, w poszukiwaniu surowego charakteru działalności geologicznej Nowej Zelandii. Wśród osób uwięzionych w katastrofie były również dzieci i emeryci.

Po katastrofie niektórzy pytali o powód, dlaczego ci turyści mieli pozwolenie na zwiedzanie okolic aktywnego wulkanu. Wulkanolodzy ostrzegali, że White Island może być katastrofą czekającą na okazję, a GeoNet monitorująca aktywność wulkaniczną w Nowej Zelandii zgłaszała wzmożoną aktywność w tygodniach poprzedzających wybuch, podnosząc poziom ostrzegawczy na poziom 2 z możliwych 5.

Od tamtego wydarzenia wycieczki na tę odległą wyspę zostały zawieszone, pomimo wezwań do ich wznowienia na podstawie nowych protokołów bezpieczeństwa.

W czasie erupcji wycieczki były prowadzone w ramach umowy pomiędzy rodziną, która jest właścicielem wyspy, a kilkoma podmiotami podlegającymi jurysdykcji tak zwanych przepisów działalności przygodowej, które wymagają przeprowadzenia audytu bezpieczeństwa dla firm "celowo narażających uczestnika na poważne ryzyko dla jego zdrowia i bezpieczeństwa, które musi być zarządzane przez prowadzącego działalność".

Autor: 
Natasha Frost, Tłum. Magdalena Nowicka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
2 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.