„Świąteczny ruch powoduje zator przy Bałkańskich granicach pomimo ostrzeżeń przed wirusem”

BELGRAD, Serbia - W sobotę obywatele bałkańscy wyjeżdżający z Europy Zachodniej na wakacje do domu stworzyli ogromne korki na przejściach granicznych, pomimo restrykcji koronawirusowych, które mają zniechęcać do podróżowania podczas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

Na granicach między Słowenią i Chorwacją oraz Węgrami i Serbią utworzyły się ogromne ciągi samochodów, gdy tysiące ludzi czekało godzinami na przekroczenie granicy w sobotę i wcześniej w piątek.

Wiele osób z takich krajów jak Turcja, Serbia, Macedonia, Kosowo oraz Bośnia i Hercegowina pracuje i mieszka w Europie Zachodniej. Tradycyjnie wracają do domu samochodem na wakacje, zarówno zimą jak i latem.

Niektóre kraje Unii Europejskiej, w których istnieją duże społeczności pracowników migrujących, wprowadziły obowiązkowe testy na koronawirusa i izolację po powrocie, mając nadzieję zniechęcić ludzi do świątecznych podróży do krajów o wysokim wskaźniku zakażeń.

Kraje Półwyspu Bałkańskiego codziennie zgłaszają tysiące nowych zakażeń, a szpitale w całym regionie są przepełnione. Wizyty krewnych z zagranicy zwykle wywołują więcej kontaktów i spotkań rodzinnych, co może prowadzić do dalszego rozprzestrzeniania się wirusa.

Oprócz regularnego ruchu w okresie świąt Bożego Narodzenia, obecny pośpiech graniczny wydaje się być podsycany decyzją Serbii o zażądaniu od cudzoziemców przyjeżdżających obowiązkowych, ujemnych testów na obecność koronawirusa, zaczynając od poniedziałku. Obywatele serbscy bez ujemnych testów będą musieli izolować się przez 10 dni po przyjeździe.

W sobotę chorwacka państwowa telewizja HRT poinformowała z granicy ze Słowenią, że Chorwaci i inni wracający do domu na Święta Bożego Narodzenia trąbią klaksonami po tym, jak niektórzy musieli spędzić noc w swoich samochodach.

Chorwacja, będąca członkiem UE, również domaga się obowiązkowych negatywnych testów na obecność wirusa od swoich obywateli przybywających z zagranicy, co spowolniło zwykłe kontrole graniczne. W sprawozdaniu HRT stwierdzono, że na granicach Chorwacji z Bośnią i Hercegowiną oraz Serbią ukształtowały się linie samochodów.

Naser Malili, który jechał ze Szwajcarii do Kosowa, powiedział, że był zmuszony spędzić 10 godzin na chorwackiej granicy z dziećmi w samochodzie i bez żadnych udogodnień.

"Jeżdżę tą drogą od 30 lat i nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego", powiedział. "Wszyscy są z rodzinami. To nie jest normalne."

Serbska telewizja RTS powiedziała, że podróżni czekali co najmniej cztery godziny, by wjechać do Węgier w nocy z piątku na sobotę. W ciągu ostatnich 24 godzin do Serbii przybyło około 16 000 osób.

 

Autor: 
Tłum. Magdalena Nowicka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
6 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.