W sklepach „wszystko po 100 jenów” już nie tak tanio

Sieci sklepów "wszystko po 100 jenów" wprowadzają artykuły z wyższej półki cenowej. Czy to posunięcie będzie dla nich bronią obosieczną?

Sklepy "wszystko po 100 jenów" stanowiące symbol deflacji, zaczynają wprowadzać do swojej oferty produkty z wyższego przedziału cenowego. Najważniejszym powodem wzrostu cen ma być 10 procentowe podwyższenie cen przez Wattsa, jednego z liderów na rynku. Czy dobrze już znane produkty w charakterystycznie niskiej wartości znikną?

"Nasza firma pozostanie przy cenie 100 jenów." - zadeklarował Eiji Kawai, prezes koncernu Seria (aktualnie drugiego największego na rynku) na spotkaniu pod koniec listopada 2020 r. podsumowującym rok fiskalny. Ze względu na pojawienie się na rynku wielu konkurencyjnych przedsiębiorstw działających pod dewizą "wszystko po 100 jenów", ważne jest utrzymanie cen na niskim poziomie.

Oprócz pozostającego na pozycji lidera koncernu Daiso, w 2018 roku Watts, sieć sklepów na czwartym miejscu pod względem wielkości, rozpoczęła sprzedaż produktów powyżej 100 jenów. Ceny artykułów z wyższej półki plasują się w granicach 200-1000 jenów (cena maksymalna netto). Pod koniec sierpnia 2021 r. mają zamiar zwiększyć ich asortyment trzykrotnie, aż do 2000 towarów w ofercie. Co więcej, firma Can Do zajmująca trzecie miejsce, około 7 lat temu wróciła do produktów w granicach cen 100 jenów. W lipcu 2020 roku jednak rozszerzyła swoją ofertę o towary w cenie 200, 300, 400 i 500 jenów. Produkty, które wcześniej mieściły się w kwocie 100 jenów, takie jak patelnie, taśmy klejące czy kanistry wody, aktualnie kosztują już około 200 jenów. "Zdarza się, że artykuły warte 100 jenów nie spełniają potrzeb klientów." - tłumaczą Watts czy Can Do. "Ceny materiałów produktów podskoczyły. Aktualnie przedłużacz, który można mieć za 100 jenów ma długość 30 centymetrów. Uważamy, że klientom będzie znacznie lepiej służył przedłużacz o długości 2 metrów, jednak warty trochę więcej." (Watts). Według Can Do "Koszta produkcji czy transportu żywicy artystycznej wzrosły. Ceny parasolek również musiały zostać podniesione."

Seria zachowuje jednakowe ceny

Obroty każdej firmy były relatywnie stabilne w czasie pandemii. Ze względu na wprowadzenie stanu zagrożenia COVID-19 niektóre gałęzi sklepów zawiesiły działalność. Nadal jednak sprzedają się maski, środki do dezynfekcji, produkty antywirusowe etc., a nawet wyroby cukiernicze i produkty papiernicze, na które popyt jest aktualnie zamrożony.

Wyłączając Daiso, zyski trzech największych graczy na rynku prezentują się następująco: obroty Seria wzrosły  o 10.7% (kwiecień-wrzesień 2020 r.), Can Do o 2.1% (marzec-sierpień 2020), Watts o 4.1% (marzec-sierpień 2020). "Jest to wynik wprowadzenia produktów z przedziału cenowego powyżej 100 jenów." - tłumaczy Watts. Rozszerzenie pułapu cenowego czy podniesienie ich przez Watts czy Can Do jest odpowiedzią na politykę utrzymania kwoty 100 jenów przez Serię.

Prezes Kawai stwierdza, że w przeciwieństwie do innych firm, które wprowadzają do swoich ofert gotowe produkty, "Seria szuka manufaktur, które wejdą z nimi w kooperację, by wspólnie produkować towary z ceną poniżej 100 jenów. Na rynku jest już wiele takich produktów". Jako przykład można podać materiały do pakowania paczek opracowane we współpracy z firmą Mercari, które weszły do sprzedaży w listopadzie. Po otwarciu w Osace biura ds. opracowywania produktów, podjęto środki do utrzymania jednakowych cen. "Mamy zamiar kontynuować rozwój, ograniczając udziały innych przedsiębiorstw." – oświadcza prezes Kowai zaznaczając, że nie ma zamiaru oddać silnej pozycji. Jednakże zachowanie dotychczasowych cen przy jednoczesnym spełnianiu oczekiwań klientów jest obosieczną bronią. Sieć sklepów znana ze swoich charakterystycznie niskich cen utworzyła lokale z wyprzedażami,

Wraz z coraz częstszymi podwyżkami cen w sklepach, w których było to dotychczas nie do pomyślenia, może zacząć brakować klientów. Jest wiele otwierających się nowopowstałych przedsiębiorstw "wszystko po 100 jenów", które oczekują, że przyciągną konsumentów. Według prezesa Kowai popularność tego typu lokali ma silny fundament - "Kiedy inne firmy wchodziły na rynek, my byliśmy już rozpoznawalni."

Czy markety wielobranżowe stanowiące podstawę przemysłu będą się rozwijały tak jak dotychczas? Wygląda na to, że miejsca z dewizą "wszystko za 100 jenów” znalazły się na rozdrożu.

 

Autor: 
Yōko Jōji, Tłum. Magdalena Duch

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
2 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.