„Czy myślę, że Bóg to kocha? Oczywiście, że tak!”

Zdjęcie: Unsplash

Bill Hwang właśnie spowodował małe finansowe trzęsienie ziemi. Kim jest inwestor, na którego nabrało się kilka dużych renomowanych banków?

Bill Hwang postawił sobie wielkie cele. Jego inwestycje mają nie tylko przynosić zyski, lecz również podobać się Bogu, powiedział w wywiadzie udzielonym kilka lat temu Fuller Seminary, instytucji zajmującej się edukacją teologiczną. „Czy myślę, że Bóg to kocha? Oczywiście” Hwang wyraził swoje przekonanie, po czym dodał: „Jestem jak małe dziecko, które patrzy, co mogę zrobić i gdzie mogę zainwestować, by zadowolić Boga”. Oprócz tego, że jest założycielem i szefem prywatnego nowojorskiego funduszu hedgingowego Archegos, Hwang jest również ewangelicznym chrześcijaninem. Nie chodzi tylko o pieniądze, powiedział Hwang. „Kapitalizm i inwestowanie w korporacje są tylko środkiem do postępu ludzkości”.

Na razie to się skończyło, ponieważ Hwang osiągnął przede wszystkim jedno: wywołał wstrząs na rynkach finansowych, doprowadził dwa duże banki w Szwajcarii i Japonii na skraj przepaści i wywołał dyskusje w wielu kręgach: Dlaczego organy nadzoru finansowego nie dostrzegły nadchodzącej katastrofy? Od poniedziałku inwestor znany dotąd tylko ekspertom stał się sławny na cały świat. A trzeba przyznać, że jego pobożność, jest chyba połączona z niezwykłą chciwością.

Wydaje się również, że ta chciwość rozniosła się również na wiele dużych banków, które pożyczyły mu miliardy na zakup akcji. Z jednej strony jest to wspólny biznes. Fundusze hedgingowe są spekulacyjne i mniej regulowane, które dają dużą swobodę w inwestowaniu. Mogą postawić na krach akcji za pożyczone pieniądze. Z drugiej strony, w grę wchodziła teraz nadzwyczajna kwota zadłużenia. Co więcej, banki takie jak Credit Suisse ze Szwajcarii, Nomura z Japonii i Goldman Sachs z USA pożyczały pieniądze Archego poprzez transakcje Swap, więc regulatorzy najwyraźniej nie widzieli wysokiego zadłużenia, a jako prywatny fundusz hedgingowy, Hwang nie musiał zbyt wiele meldować.

W świecie finansów wielu zastanawia się, ile jeszcze jest Archegów.

W ten sposób udało mu się zbudować monstrum na oczach Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w Nowym Jorku. Jak podają media w USA, jego fundusz rozporządzał około dziesięcioma miliardami i poradził sobie z długiem w wysokości 50 miliardów dolarów. Kiedy w zeszłym tygodniu niektóre akcje z jego portfela nagle straciły na wartości, banki rzuciły na rynek papiery wartościowe stanowiące zabezpieczenie, a te którze się z tym spóźnili, poniosły ogromne straty.

Ale kim jest Hwang i skąd bierze pieniądze? Wall Street Journal ocenia, że ma on około pięćdziesiąt lat, jest synem pastora, który po szkole średniej wyemigrował z Korei Południowej do USA, gdzie studiował m.in. zarządzanie biznesem. Ponad dwadzieścia lat temu zaczął pracować dla funduszu hedgingowego Tiger Management należących do miliardera Juliana Robertsona, legendy Wall Street. Ci, którzy uczyli się pod jego okiem, nadal są uważani za elitę na scenie funduszy hedgingowych. Po tym jak Robertson zamknął fundusz w 2000 roku, niektórzy z jego uczniów założyli przy jego wsparciu własne fundusze hedgingowe - zwane Tiger Cubs. Hwang założył Tiger Asia Management w 2001 roku, inwestując głównie na rynkach azjatyckich.

W 2012 roku historia funduszu zakończyła się skandalem związanym z osobami wtajemniczonymi. Spółka Tiger Asia musiała zwrócić wówczas 16 milionów dolarów. W porównaniu do ugody z SEC, Hwang zaakceptował grzywnę w wysokości 44 milionów dolarów. Zwrócił klientom swojego funduszu ich pieniądze i odtąd zarządzał własnymi aktywami pod nazwą Archegos. Jego nielegalne transakcje zawierane na podstawie poufnych informacji nie powstrzymał kilku znanych banków przed robieniem z nim interesów. W języku niemieckim Archegos oznacza przywódcę lub pioniera. W świecie finansów wielu zastanawia się, ile jest jeszcze takich osób jak on.

Autor: 
Meike Schreiber , tłum. Paulina Leopold
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.