Jak Magdalena Andersson dwa razy została pierwszą w Szwecji kobietą na stanowisku premiera

Magdalena Andersson, jako nowo wybrana premier, została powitana owacjami na stojąco – po raz drugi (źrodło: https://www.bbc.com/news/world-europe-59473070)

Dojście Magdaleny Andersson do władzy było czymś na wzór politycznej opery mydlanej, której wielki finał może dopiero nadejść. W ciągu jednego tygodnia szwedzki parlament zagłosował na pierwszą kobietę-premier, siedem godzin później obserwował jej rezygnację pośród zamieszania w polityce, a także powitał ją ponownie na tym samym stanowisku po drugim głosowaniu. Dlaczego to wszystko się tak rozwinęło oraz to, co mogło się wydarzyć później, podkreśliło złożoność ośmiopartyjnej polityki koalicyjnej w podzielonym kraju?

 

Dlaczego Szwecja potrzebowała nowego premiera?

W zeszłą środę w parlamencie odbyły się pierwsze wybory na premiera po odejściu Stefana Lofvena, który był przewodniczącym Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Roboczej od 2014 roku. Jego partia wyznaczyła Magdalenę Andersson na jego zastępczynię podczas konferencji na początku listopada. Potrzebowała ona aprobaty parlamentu, aby przejąć historyczną rolę pierwszej szwedzkiej kobiety na stanowisku premiera, dokładnie 100 lat po tym, jak kobiety zostały dopuszczone do wyborów w kraju.

Co się stało z pierwszym głosowaniem?

W szwedzkim systemie politycznym Andersson nie potrzebowała głosów większości posłów na nią, musiała jedynie nie doprowadzić do tego, by większość głosowała przeciwko niej na stanowisku premiera. Było to jednak trudne zadanie ze względu na podzielony politycznie parlament. Koalicja rządząca, kierowana przez socjaldemokratów, jest słaba i uzależniona od wsparcia innych partii parlamentarnych.


Widać różnicę? To owacje dla Magdaleny Andersson w zeszłą środę.

Premier przeszła wybory dzięki jednemu głosowi, po jedenastogodzinnych negocjacjach z partią Lewicy oraz wcześniejszych rozmowach z centroprawicową Partią Centrum, które wstrzymały się od głosu. Był to historyczny moment w Szwecji, ostatnim z nordyckich krajów, w którym premierem została kobieta. Parlament jednak nie był zobowiązany do poparcia jej w kluczowym głosowaniu tego samego popołudnia. Zamiast tego, Partia Centrum pomogła przejść alternatywnej propozycji trzech partii prawicowych, w tym antyimigracyjnej partii Szwedzkich Demokratów.

W rezultacie Partia Zielonych opuściła rząd koalicyjny, twierdząc, że nie chcą mieć żadnych udziałów w budżecie negocjowanym przez nacjonalistów. Natomiast Andersson poprosiła o odsunięcie jej od stanowiska premiera, mówiąc na konferencji prasowej: „Nie chcę kierować rządem, którego prawowitość jest kwestionowana”.


"Nie możemy wspierać budżetu rządu, który przechodzi na lewą stronę, a to właśnie naszym zdaniem robi nadchodzący rząd"  – Annie Loof, przewodnicząca Partii Centrum.

„Kto rządzi Szwecją?”

To kluczowe pytanie, pojawiające się na ustach wielu Szwedów, zostało zadane przez zagranicznego korespondenta pracującego dla fińskiego publicznego portalu YLE. „Przepraszam, ale... kto w tej chwili rządzi Szwecją?”, zapytał Lucas Dahlstrom, wywołując śmiech u kolegów po fachu, stając się tym samym gwiazdą internetu. Magdalena Andersson wyjaśniła, że oficjalnie nie zaczęła jeszcze pracy na nowym stanowisku, więc odpowiedzią był rząd tymczasowy kierowany przez Stefana Lofvena.

Czy ten chaos jest czymś nadzwyczajnym?

Tak. Do tego stopnia, że został nazwany „Super Środą” przez komentujących. Rezygnacja Andersson podsumowała najbardziej dramatyczny dzień w politycznej historii Szwecji. Kraj ten ma długą historię stabilności parlamentarnej i współpracy polityki koalicyjnej, w której przez większość ostatniego wieku dominowali socjaldemokraci.

„Rząd mniejszościowy jest bardzo powszechny we wszystkich krajach skandynawskich”, wyjaśnia Drude Dahlerup, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Sztokholmskim. „Jednak atmosfera w szwedzkim parlamencie w tej chwili jest… bardzo nieprzyjemna, żadna partia nie chce się poddać”.

Dramat ten powstrzymał wszystkich od świętowania tego, że Szwecja dogoniła swoich nordyckich sąsiadów, wybierając pierwszą kobietę u władzy. „To miał być bardzo dobry dzień dla Szwecji”, dodaje prof. Dahlerup. „Był to jednak dzień bardzo chaotyczny i nieprzewidywalny. Jakby nasze partie grały w zamknięte karty.”

Jak Andersson odzyskała posadę?

W poniedziałek przewodniczący parlamentu dał politykom kolejną szansę, aby oddali głos za lub przeciw Magdalenie Andersson jako przewodniczącej jednopartyjnego rządu. Z racji tego, że nikt nie zmienił swojego zdania, a żadna z partii opozycji nie miała wystarczającego poparcia, aby zaproponować nowy rząd, tego samego dnia Andersson została ponownie wybrana. Tak więc teraz, pierwszy raz od piętnastu lat, jej socjaldemokratyczna partia będzie rządzić sama.


Magdalena Andersson we wtorek zaprezentowała swoją nową grupę ministrów.

Premier Andersson obiecała podnieść zasiłki społeczne i ograniczyć prywatyzację szkół, opieki zdrowotnej i domów spokojnej starości, ograniczyć emisję gazów cieplarnianych oraz zająć się problemem przestępczości i rasizmu w Szwecji.

Co o niej wiemy?

54-letnia Magdalena Andersson ma doświadczenie zawodowe w karierze politycznej, znana jest jako silna negocjatorka i szczery mówca. Od 2014 roku była ministrem finansów w rządzie Stefana Lofvena. Zanim została posłanką, była mistrzynią pływania juniorów, pracowała jako doradca polityczny oraz zajmowała wyższe stanowisko w Szwedzkim Urzędzie Podatkowym. Studiowała na Harvardzie oraz w Wyższej Szkole Handlowej w Sztokholmie, gdzie poznała swojego męża, pracującego tam dzisiaj jako wykładowca. Obecnie mają dwójkę dzieci oraz lubią wspólne grillować i chodzić na wycieczki.

Co będzie dalej?

Nadal będzie musiała przestrzegać budżetu wynegocjowanego przez trzy opozycyjne prawicowe partie, w tym nacjonalistycznych Szwedzkich Demokratów. Jako przewodnicząca jednopartyjnego rządu mniejszościowego, posiadającego 100 z 349 posłów w parlamencie, będzie miała trudne zadanie wprowadzenia nowej polityki. Ma nieco ponad dziewięć miesięcy na zdobycie przychylności obywateli, ze względu na następne wybory, które mają się odbyć we wrześniu 2022 roku. Sondaże pokazują, że wyborcy mają do niej większe zaufanie niż do któregokolwiek z przywódców innych partii. Jak dotąd jednak nie zdołała zdobyć dodatkowego poparcia dla swojej partii.

Inną kluczową sprawą jest to, co będzie się działo z nacjonalistami. Do tej pory inne prawicowe partie odmawiały utworzenia koalicji ze Szwedzkimi Demokratami, nawet jeśli miałoby to przełamać obecny impas polityczny. Tylko dwie z nich, konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna oraz Chrześcijańscy Demokraci, wydają się być coraz bardziej otwarci na negocjacje z nimi.

„Nie zgadywałbym, kto wygra następne wybory”, mówi prof. Dahlerup.

 

 

Autor: 
Autor: Maddy Savage / Tłumaczenie: Anna Bołtruczuk
Źródło: 

Źrodło artykułu oraz zdjęć: https://www.bbc.com/news/world-europe-59473070

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
10 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.