(Nie) wszyscy jesteśmy ludźmi

Od paru dni głośno jest o tym, że osoby LGBT nie są szanowane w naszym kraju i nic nie robi się, żeby poprawić sytuację osób o orientacji seksualnej innej niż heteroseksualna. Ostatnia wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy spotkała się z oburzeniem środowisk popierających LGBT.

To tylko ideologia?

Burza rozpętała się, gdy Andrzej Duda poparł skandaliczne słowa posła Żalka, że LGBT to nie ludzie. Obaj politycy utrzymują, że LGBT to wyłącznie ideologia, z którą należy walczyć. To właśnie ta kontrowersyjna myśl, do której odniósł się nasz prezydent, wywołała niesamowite oburzenie. Czy potwierdzając to, co powiedział Żalek, Duda chciał tuż przed wyborami prezydenckimi pokazać, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo do części z nich ma uprzedzenie i nawet nie uważa ich za ludzi? Niezależnie od intencji aktualnie urzędującego prezydenta okazuje się, że pewne środowiska tak właśnie odebrały to tłumaczenie.

Czego należy się wystrzegać

Podobny pogląd można wyczytać w Karcie Rodziny, która również spotkała się z wieloma protestami. Zgodnie z tą kartą LGBT to obca ideologia, przed którą należy się wystrzegać, bo zagraża tradycyjnej roli rodziny. Jednym z założeń Karty Rodziny jest pozwolenie rodzicom na decydowanie o tym, jakie treści docierają do ich dzieci – do tego stopnia, że edukacja domowa ma zostać ułatwiona właśnie w tym celu. W jakim dokładnie? Żeby zamykać młode pokolenie przed poglądami, z jakimi nie zgadzają się rodzice dzieci? W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, przed czym tak naprawdę musimy się wystrzegać. Bo co tak naprawdę oznacza, że LGBT jest „zagrożeniem dla tradycyjnej rodziny”? Osoby nieheteroseksualne nie chcą zagrażać tradycyjnej rodzinie, a głównym celem środowiska LGBT jest po prostu uzyskanie warunków, w których takie osoby będą mogły spokojnie żyć, a ich orientacja seksualna nie będzie wiązała się z prześladowaniami. To nie LGBT jest zagrożeniem, a wychowywanie dzieci w lęku przed innością, lęku, który może doprowadzić do aktów przemocy, a niejednokrotnie do tragedii.

Homofobia zabija

Do tragedii rzeczywiście już dochodzi – wśród nastolatków LGBT zdarzają się przypadki samobójstw z powodu prześladowania. Na ten problem zwrócił uwagę Bart Staszewski, aktywista, który na swojej stronie facebookowej opisuje rozmowę z prezydentem. „Pokazałem mu trzy zdjęcia osób, które z powodu zaszczucia odebrały sobie życia. Pokazałem zdjęcia Dominika, Kacpra i Milo. Takich nastolatków, którzy z powodu homofobii i transfobii popełniają samobójstwa jest więcej. Dominik z Bieżunia i Milo to nie ideologia, to osoby, które nie wytrzymały i popełniły samobójstwo. Tak jak wiele innych młodych ludzi, których nazwisk nigdy nie poznamy.” – opisuje Bart. Zaznacza, że zdjęcia nastolatków leżały pomiędzy nim a prezydentem przez całe spotkanie. Co na to Duda? Staszewski relacjonuje dalej: „Na koniec prezydent powiedział, że nie przeprosi, że korzysta z wolności słowa.” Wolność słowa? Prezydent z pewnością pamiętał o swojej wolności słowa również wtedy, gdy mówił, że osoby LGBT to nie ludzie. Ale co z poszanowaniem godności drugiego człowieka?

Autor: 
Maria Idryjan

Komentarze

Wysłane przez Komodo Dragon (niezweryfikowany) w
W artykule znajduje się kilka skrótów myślowych, które mogą prowadzić do błędnych wniosków. Przede wszystkim, gdyby Pani Kolenda-Zaleska pozwoliła posłowi dokończyć jego wypowiedź, ten powiedziałby co ma na myśli. Wręcz zaczął już wyjaśniać, ale Pani redaktor postanowiła go zakrzyczeć. Ale od początku. Trzeba oddzielić osoby LGBT od ideologii LGBT. Są lesbijki, geje, biseksualiści i transseksualiści, którzy nie podpisują się pod hasłami głoszonymi przez organizacje LGBT, czy też pod ich działaniami. Po prostu, nie wierzą w to, że takie organizacje działają w ich interesie. To podobnie jak nie wszyscy czarnoskórzy podpisują się, w USA czy w UK, pod działaniami organizacji Black Lives Matter. Poseł Żalek, w swojej wypowiedzi, nie odnosił się do osób LGBT tylko do zespołu przekonań i filozofii owych organizacji. Zresztą, na sam koniec wywiadu słychać jak Żalek zadaje pytanie o to, czy K.Z. myśli, że osoby homoseksualne nie istniały przed powstaniem takich organizacji. I ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że Żalek do tego zmierza, bo przecież głupia nie jest. No ale postanowiła uderzyć w ton ofiary ("Pan mnie obraża"), co w sumie mnie nie dziwi. Po prostu, pojawiła się okazja do obsmarowania oponenta i ona to wykorzystała. Po drugie, nastolatkowie popełniają samobójstwa z różnych powodów, np. narkotyki, brak poczucia ciepła w domu, niezdiagnozowane choroby psychiczne, zawód miłosny, czy prześladowanie w szkole. Samo prześladowanie ze strony rówieśników odbywa się z różnych przyczyn. A to, bo jest pierwszoklasistą, a to nosi gorsze ubrania, a to odstaje ze swoim zachowaniem od reszty. I to takim zjawiskom trzeba przeciwdziałać, niezależnie od przyczyn. A gdy skupimy się, przeciwdziałając, wyłącznie na osobach LGBT, narazi je to na jeszcze większą niechęć i agresję.

Wysłane przez Komodo Dragon (niezweryfikowany) w
W artykule znajduje się kilka skrótów myślowych, które mogą prowadzić do błędnych wniosków. Przede wszystkim, gdyby Pani Kolenda-Zaleska pozwoliła posłowi dokończyć jego wypowiedź, ten powiedziałby co ma na myśli. Wręcz zaczął już wyjaśniać, ale Pani redaktor postanowiła go zakrzyczeć. Ale od początku. Trzeba oddzielić osoby LGBT od ideologii LGBT. Są lesbijki, geje, biseksualiści i transseksualiści, którzy nie podpisują się pod hasłami głoszonymi przez organizacje LGBT, czy też pod ich działaniami. Po prostu, nie wierzą w to, że takie organizacje działają w ich interesie. To podobnie jak nie wszyscy czarnoskórzy podpisują się, w USA czy w UK, pod działaniami organizacji Black Lives Matter. Poseł Żalek, w swojej wypowiedzi, nie odnosił się do osób LGBT tylko do zespołu przekonań i filozofii owych organizacji. Zresztą, na sam koniec wywiadu słychać jak Żalek zadaje pytanie o to, czy K.Z. myśli, że osoby homoseksualne nie istniały przed powstaniem takich organizacji. I ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że Żalek do tego zmierza, bo przecież głupia nie jest. No ale postanowiła uderzyć w ton ofiary ("Pan mnie obraża"), co w sumie mnie nie dziwi. Po prostu, pojawiła się okazja do obsmarowania oponenta i ona to wykorzystała. Po drugie, nastolatkowie popełniają samobójstwa z różnych powodów, np. narkotyki, brak poczucia ciepła w domu, niezdiagnozowane choroby psychiczne, zawód miłosny, czy prześladowanie w szkole. Samo prześladowanie ze strony rówieśników odbywa się z różnych przyczyn. A to, bo jest pierwszoklasistą, a to nosi gorsze ubrania, a to odstaje ze swoim zachowaniem od reszty. I to takim zjawiskom trzeba przeciwdziałać, niezależnie od przyczyn. A gdy skupimy się, przeciwdziałając, wyłącznie na osobach LGBT, narazi je to na jeszcze większą niechęć i agresję.

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
5 + 12 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.