Ludność Chartumu entuzjastycznie wita rebeliantów

Ludzie świętowali przybycie przywódców Frontu Rewolucyjnego (SRF) - sojuszu kilku grup rebeliantów - na centralny plac Chartumu jako symbol końca wojny domowej. Przywódca rebeliantów Al-Hadi Idriss powiedział, że jego grupa jest teraz częścią rządu tymczasowego. Premier Abdalla Hamdok mówił o rozpoczęciu procesu pokojowego. Przewodniczący Rady Tymczasowej, generał Abdel Fattah al-Burhan, określił przywódców SRF jako "twórców pokoju i partnerów".

Nadzieja - nawet jeśli nie wszyscy uczestnicy są zaangażowani

Zawarta pod koniec sierpnia umowa przewiduje m. in. podział władzy. Front Rewolucyjny otrzymuje miejsca w rządzie tymczasowym zwanym Radą Tymczasową, która ma kierować krajem do czasu wyborów. Umowa reguluje również kwestie związane z powrotem uciekinierów, prawnym postępowaniem z przestępstwami popełnionymi podczas wojny domowej oraz kwestią własności ziemi. Ponadto grupy rebeliantów mają zostać rozwiązane, a ich bojownicy włączeni do krajowych sił zbrojnych. Proces pokojowy jest jednak nadal zagrożony, ponieważ dwie ważne grupy rebeliantów bojkotują porozumienie.

Porozumienie pokojowe ma na celu zakończenie 17-letniej wojny domowej w regionie Darfuru w zachodnim Sudanie oraz w prowincjach Błękitnego Nilu i Południowego Kordofanu na południu. Według danych ONZ, w samym tylko Darfurze w konflikcie zginęło około 300.000 osób, a ponad półtora miliona wciąż jest w drodze.

Droga do traktatu pokojowego została wytyczona po tym, jak w zeszłym roku, po masowych protestach, wojsko odsunęło Omara al-Bashira od władzy. Następnie wojsko i przedstawiciele ruchu protestacyjnego uzgodnili warunki utworzenia wspólnego rządu tymczasowego, w którym grupy rebeliantów byłyby również zaangażowane w realizację ostatniego porozumienia.

Autor: 
Elżbieta Słowińska

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 11 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.