Koronawirus: w jakich regionach Francji obowiązuje godzina policyjna?

Ulice miast w całej Francji opustoszały o godzinie 18:00 czasu środkowoeuropejskiego, gdy weszła w życie nowa 12-godzinna godzina policyjna, aby powstrzymać wzrost liczby przypadków koronawirusa w całym kraju. Dzieje się tak, ponieważ kraj wielokrotnie odnotował ponad 20000 nowych przypadków COVID-19 po złagodzeniu ograniczeń dotyczących podróżowania w okresie wakacyjnym.

Liczba ta jest znacznie wyższa niż cel rządu, jakim jest 5000 przypadków dziennie, aby ponownie otworzyć kluczowe branże, takie jak obiekty kulturalne, a ostatecznie bary i restauracje. Od wtorku będzie 25 obszarów kraju, które wprowadziły godzinę policyjną od 18:00 do 6:00, próbując ograniczyć zakażenia.

Piętnaście wydziałów zostało objętych ostrzejszą godziną policyjną od 2 stycznia, a kolejnych osiem - od niedzieli 10 stycznia. Kolejne dwa mają zrobić to samo od wtorku 12 stycznia. Większość z nich znajduje się w północno-wschodniej części kraju, ale coraz więcej osób podjęło takie same działania również na południowym wschodzie.

W Marsylii ten ruch nie spotkał się dobrze z handlarzami.
„Będzie to bardzo skomplikowane, szczególnie kiedy biorę pod uwagi straty jakie poniosę"- narzekał sprzedawca wina Youssef Karam. „80% sprzedaży realizuję około godziny 18:00”.

Daniel Couzet, kwiaciarz w Marsylii, powiedział, że zwykle zamyka się o 19:30, ale teraz będzie musiał zbierać kwiaty dwie godziny wcześniej.
„Służy to tylko drażnieniu ludzi i zmuszaniu ich do pośpiechu do sklepów z biura. To jeszcze jeden nonsens, jeszcze jeden” - wyjaśnił.

Władze francuskie nadal są zaniepokojone rozprzestrzenianiem nowej, bardziej podatnej na przenoszenie odmiany COVID-19 odkrytej w Wielkiej Brytanii.
W Marsylii pojawiły się już przypadki nowej odmiany COVID-19, budząc alarm w mieście.

Najbliższe dwa tygodnie będą miały kluczowe znaczenie dla wskaźników według ekspertów, którzy również są zaniepokojeni wynikiem z okresu świątecznego. Od wtorku średnia liczba zakażeń wynosi 18 000 dziennie. Liczba ta znacznie się różniła od połowy grudnia i wahała się od 3 000 do ponad 25 000.Jednak wskaźnik dodatności, który mierzy odsetek osób pozytywnie zakażonych COVID-19, nadal wzrastał do 6,5 procent w niedzielę wobec 6,3 procent w sobotę. Tydzień temu było to 5,2 proc.

Autor: 
Tłum. Oliwia Starzyńska

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 7 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.