Zdegradowana? Zepchnięta na bok? Losy siostry Kim Dzong Una niejasne

SEUL, Korea Południowa - Co się stało z Kim Jo Dzong, wpływową siostrą północnokoreańskiego przywódcy?

To pytanie zastanawia wielu, którzy obserwują ten odizolowany, nuklearnie uzbrojony kraj, po tym, jak w ostatnich dniach nie pojawiła się w nowo ogłoszonym składzie krajowego wpływowego Biura Politycznego absolutnego przywódcy Kim Dzong Una.

Niektórzy twierdzą, że Kim Dzong Un mógł zdegradować swoją siostrę z powodu ogólnych niepowodzeń politycznych. Inni uważają jednak, że może on obawiać się jej szybkiego dojścia do władzy i coraz ważniejszego miejsca, gdy on próbuje wzmocnić swój krajowy autorytet w obliczu rosnących wyzwań gospodarczych.

Plotki, że Kim Jo Dzong jest domniemaną spadkobierczynią jej brata mogą być niebezpieczne, ponieważ "podnoszą kwestię posiadania przez Kima kontroli nad władzą i zdrowiem w Korei Północnej", powiedział Oh Gyeong-seob, analityk z Koreańskiego Instytutu Zjednoczenia Narodowego w Seulu. Powiedział, że to właśnie dlatego Kim Dzong Un spowalnia wzrost jej władzy.

Rozwój sytuacji jest zaskoczeniem, ponieważ Kim Jo Dzong, która w zeszłym roku została zastępczym członkiem Biura Politycznego, miała otrzymać pełne członkostwo w Biurze podczas zjazdu rządzącej Partii Robotniczej, który zakończył się we wtorek. Członkostwo w Biurze Politycznym jest postrzegane jako kluczowe dla urzędników wysokiego szczebla, którzy mają nadzieję na rozkwit w rządzie Kim Dzong Una, ponieważ podejmuje on kluczowe decyzje podczas spotkań biura - w 2013 roku przeprowadził egzekucję swojego potężnego wuja Jang Sŏng T’aeka, a w 2012 roku dokonał czystki szefa armii Ri Yong-ho.

Kiedy w zeszłym tygodniu rozpoczął się ośmiodniowy kongres, pierwszy tego typu od 2016 roku, Kim Jo Dzong, o której mówi się, że ma około 32 lat, usiadła na podium przywódczym, wyróżniając się na tle często w podeszłym wieku, przytłaczająco męskiej kadry partyjnej. Ale kiedy w poniedziałek kongres ogłosił listę 30 zastępczych i pełnoprawnych członków Biura Politycznego, w tym 37-letniego Kim Dzong Una, jej nazwiska tam nie było.

Kim Jo Dzong nie została usunięta ani zmuszona do rezygnacji z polityki, co spotkało niektórych urzędników Kim Dzong Una, i nadal pozostaje ona członkiem Komitetu Centralnego partii, również organu wysokiego szczebla. Ale kiedy w środę wydała oświadczenie krytykujące Koreę Południową, media państwowe wskazały ją jako "wicedyrektora" partii, niższą rangę niż jej poprzedni tytuł "pierwszego wicedyrektora".

Kim Dzong Un nakłania swoich 25 milionów mieszkańców do zebrania się pod jego przywództwem, aby pokonać to, co nazwał "najgorszymi kiedykolwiek" trudnościami swojego narodu. Korea Północna stanęła w obliczu wstrząsów gospodarczych związanych z koronawirusem, licznych klęsk żywiołowych zeszłego lata i uporczywych sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone w związku z tworzeniem niedozwolonej broni jądrowej. Podczas kongresu Kim zadeklarował, że rozszerzy swój arsenał jądrowy i zbuduje silniejszą, samowystarczalną gospodarkę.

"Celem Kongresu jest umocnienie przywództwa Kim Dzong Una. Gdyby Kim Jo Dzong stała się pełnoprawnym członkiem Biura Politycznego, wszystkie oczy zwróciłyby się na nią ... i Kim Dzong Un prawdopodobnie uznałby to za ciężar", powiedział, podczas poniedziałkowego programu informacyjnego w telewizji, Ko Young-hwan, były zastępca szefa Instytutu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, grupy ekspertów prowadzonej przez południowokoreańską agencję szpiegowską.

Wcześniej mało znana osobom postronnym, Kim Jo Dzong wzrosła politycznie, gdy jej brat odziedziczył władzę po ojcu, Kim Dzong Ilu, zmarłym pod koniec 2011 roku.

Obecni Kimowie to trzecie pokolenie ich rodziny, które rządzi Koreą Północną, a ich przywództwo opiera się na kulcie jednostki ustanowionym po tym, jak ich dziadek Kim Ir Sen założył kraj w 1948 roku. Ich mityczna linia rodu, "pektu", nazwana na cześć najświętszej góry Północy, pozwala jedynie bezpośrednim członkom rodziny na rządzenie krajem.

Kim Jo Dzong zdobyła znaczącą pozycję na arenie międzynarodowej po tym, jak jej brat rozpoczął dyplomację nuklearną o dużą stawkę z prezydentem Donaldem Trumpem i innymi światowymi przywódcami w 2018 i 2019 roku. Podczas tych spotkań jej bliskość z Kim Dzong Unem wywołała spekulacje, że służyła jako szefowa sztabu swojego brata.

W Korei Południowej ukształtowała wizerunek "posłańca pokoju" po tym, jak wzięła udział w ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 r., stając się pierwszym członkiem rodziny rządzącej Północą, który odwiedził Południe od zakończenia wojny koreańskiej w latach 1950-53.

W zeszłym roku jednak nagle zmieniła tor, rzucając ostre diatryby przeciwko Korei Południowej, i naciskając na Stany Zjednoczone, by poszły na ustępstwa w warunkach impasu w dyplomacji nuklearnej. Północnokoreańskie media państwowe twierdziły, że jest odpowiedzialna za stosunki z Koreą Południową, a eksperci zewnętrzni spekulowali, że może ona również kontrolować sprawy z USA.

W swoim środowym oświadczeniu ostro skrytykowała Koreę Południową za prowokowanie Północy, poprzez ogłoszenie [przez K. Południową] o zdobyciu informacji wywiadowczych o tym, że Korea Północna przeprowadziła w tym tygodniu wojskową paradę lub próbę takiej parady.

Kiedy w zeszłym roku pojawiły się niepotwierdzone światowe pogłoski o zdrowiu Kim Dzong Una, niektórzy obserwatorzy stwierdzili, że Kim Jo Dzong była następna w kolejce do rządzenia Koreą Północną, jeśli jej brat zostałby ubezwłasnowolniony. Południowokoreańska agencja szpiegowska powiedziała później, że była praktycznie urzędnikiem nr 2 w Korei Północnej, ale nie została ogłoszona spadkobierczynią brata.

"Kim Dzong Un prawdopodobnie pociągnął swoją siostrę do odpowiedzialności za pogorszenie się (zewnętrznych) więzi, ponieważ nie miała ona żadnych osiągnięć w stosunkach z USA i Koreą Południową", powiedział Kim Yeol Soo, analityk z Instytutu Spraw Wojskowych w Korei Południowej.

Bez względu na powód, dla którego straciła pracę w Biurze Politycznym, wielu ekspertów twierdzi, że jej polityczna siła przebicia prawdopodobnie pozostanie niezmieniona dzięki jej bezpośredniemu związkowi z linią rodu, pektu. Istnieje również przeczucie, że Kim Dzong Un może w końcu dać jej kolejną prestiżową pracę.

Oh, analityk, powiedział, że Kim Jo Dzong jest prawdopodobnie drugą najpotężniejszą kobietą w historii Korei Północnej, po Kim Sŏng Ae, zmarłej drugiej żonie Kim Ir Sena.

"Kim Jo Dzong może swobodnie spotykać się i rozmawiać z Kim Dzong Unem w każdej chwili ... więc nic nie poradzimy na to, że ma ona ogromny wpływ", powiedział Oh. "Z wiekiem, jej role będą coraz większe."

Ale, dodał, jej wzrost może się skończyć, jeśli będzie chciała więcej władzy. "Musi być ostrożna", powiedział.

Autor: 
Hyung-Jin Kim, Tłum. Magdalena Nowicka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 7 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.