UE ostrzega Turcję: Oczekujemy konkretnych działań

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas ze swoim tureckim odpowiednikiem Mevlütem Çavuşoğlu przed spotkaniem w Ankarze (18 stycznia 2021 r.) ( Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji via AP Photo)

Przed oficjalnym spotkaniem ministra spraw zagranicznych Turcji Mevlüta Çavuşoğlu z przedstawicielami UE, Bruksela oświadczyła, że Unia Europejska „przywiązuje wagę do konkretnych działań, a nie słów”.

Szef tureckiej dyplomacji przybył do Brukseli, aby przeprowadzić rozmowy mające na celu przywrócenie stosunków z UE i utworzenie programu dalszej współpracy. W czwartek (21 stycznia br. – red.), Çavuşoğlu spotkał się z wysokim przedstawicielem Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josephem Borrellem. Na piątek zaplanowano spotkanie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem.

„Najważniejszą rzeczą dla nas, jako UE oraz jej państw członkowskich, jest wdrożenie i realizacja deklarowanych intencji” – powiedział rzecznik Borrella, Peter Stano w oświadczeniu wydanym przed spotkaniem stron. Stano dodał, że deklaracje są ważne, ale jeszcze ważniejsze są fakty i konkretne działania.

Asselborn: Jesteśmy zdecydowani bronić naszych interesów

Jeden z wysokich rangą przedstawicieli UE, minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn w oświadczeniu dla agencji AFP podkreślił że Unia Europejska „jest zdeterminowana bronić interesów swoich członków”. Szef dyplomacji Luksemburga powiedział, że „nikt nie ma zamiaru zapominać o przeszłych zdarzeniach, albo udawać, że nic się nie stało”. Zdaniem Asselborna, aby powstrzymać sankcje nałożone przez UE, potrzeba „trwałego złagodzenia” w relacjach z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. „Jeśli jednak nie będzie innego wyjścia, musimy jasno wyrazić naszą gotowość” – dodał.

Przedstawiciele UE uważają, że na pojednawczą postawę Erdoğana wpłynęły dwa czynniki. Pierwszy to poważne problemy gospodarcze, z którymi mierzy się Turcja. Drugi dotyczy utraty sojusznika w osobie Donalda Trumpa, który ustąpił ze stanowiska prezydenta USA. Jeden z dyplomatów skomentował obecną sytuację, mówiąc, że „Turcy próbują zrekompensować szkody, a Europejczycy czekają, żeby się przekonać, czy postawa Turcji jest szczera i stała”.

Wyznaczono czas do marca

Podczas szczytu przywódców UE (w grudniu ubiegłego roku – red.), uzgodniono, że należy rozszerzyć listę sankcji wobec Ankary w związku z turecką eksploracją wschodniej części basenu Morza Śródziemnego w celu znalezienia złóż gazu ziemnego. Decyzję dotyczącą zakresu sankcji pozostawiono do marca. W celu oceny czynności, które należy podjąć wobec Ankary, Borrell zlecił przygotowanie kompleksowego raportu. Decyzja w sprawie Turcji zapadnie w oparciu o ustalenia raportu podczas szczytu liderów UE w marcu.

Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy zostanie uzupełniona aktualna lista grup i podmiotów objętych sankcjami w związku z działalnością we wschodniej części Morza Śródziemnego. W lutym (zeszłego roku – red.) UE wpisała na listę sankcyjną dwóch dyrektorów Türkiye Petrolleri Anonim Ortaklığının (TPAO) (Turkey Petroleum Corporation – red.). Jeden z dyplomatów UE w anonimowym wywiadzie dla agencji AFP zapowiedział, że na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE zaplanowanym na przyszły tydzień, prawdopodobnie zostanie zawarte tymczasowe porozumienie dotyczące osób objętych sankcjami.

W poniedziałek (18 stycznia br. – red.) niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas spotkał się w Ankarze ze swoim tureckim odpowiednikiem Mevlütem Çavuşoğlu. Na konferencji prasowej, która odbyła się po spotkaniu, Maas na pytanie dotyczące sankcji wobec Turcji odpowiedział, że obydwa państwa „chcą skupić się na pozytywnym planie działania, a nie na sankcjach”.

Autor: 
Tłum. Julia Woźniak

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
9 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.