ONZ przewiduje „katastrofalne” globalne ocieplenie o 2,7°C

ONZ przewiduje „katastrofalne” globalne ocieplenie o 2,7°C

Sześć tygodni przed COP26, ONZ znowu bije na alarm w swoim raporcie, który opublikowała 17 września. Organizacja stwierdza w nim, że działania podjęte przez sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego prowadzą do katastrofalnego globalnego ocieplenia nawet o 2,7°C. Jest to bardzo dalekie od zakładanego wzrostu temperatury tylko o 1,5°C, który miał ograniczyć niszczycielskie skutki zmian klimatycznych.

Raport oceniający działania 191 krajów pokazuje, że „świat idzie w kierunku katastrofy i wzrostu temperatur o 2,7 °C” – powiedział sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres. Porozumienie Paryskie ma na celu zmniejszenie globalnego ocieplenia znacznie poniżej  +2°C  w porównaniu z epoką przedprzemysłową i - jeśli to możliwe - zahamowanie wzrostu temperatur do +1,5 °C. „Niespełnienie tego celu będzie mierzone liczbą zgonów i miejsc nienadających się do zamieszkania” -podkreślał Guterres. Wzywał wszystkie rządy do zaproponowania bardziej ambitnych rozwiązań.

Zgodnie z Porozumieniem każdy kraj miał zrewidować swój wkład w emisję gazów cieplarnianych do końca 2020 roku. Do 31 lipca tylko 113 krajów odpowiedzialnych za mniej niż połowę emisji (49%) wywiązało się z tych zobowiązań.

Dzięki tym założeniom emisja szkodliwych gazów w grupie, w której znajdują się między innymi Stany Zjednoczone i Unia Europejska, zostanie zmniejszona o 12%. Ma się to zrealizować do 2030 roku i być opozycyjne do roku 2010. Ten „promyk nadziei” nie przysłania jednak całości obrazu, co zauważa sekretarz wykonawcza ONZ ds. zmian klimatu - Patricia Espinosa.   

 

 

Każdy najmniejszy wzrost temperatur to katastrofa  

„Ogólnie rzecz biorąc, dane dotyczące emisji gazów cieplarnianych idą w złym kierunku” – powiedziała Espinosa. Biorąc pod uwagę wszystkie NDC[1] – zrewidowane lub nie – ze 191 krajów sygnatariuszy emisje mają wzrosnąć o 16% w 2030 r. w porównaniu z 2010 r. Należy jednak do tego czasu zmniejszyć je o 40%, aby utrzymać się poniżej 1,5°C lub o 25% dla 2°C.

Nie tylko duży przyrost może doprowadzić do podwyższenia się temperatury o 2,7°C do końca stulecia - nawet najmniejszy może doprowadzić do katastrofalnych skutków.

Najnowszy, opublikowany w sierpniu, raport naukowców IPCC ostrzegał o ryzyku osiągnięcia 1,5°C wzrostu już w 2030 roku, czyli dziesięć lat wcześniej niż szacowano, co grozi nowymi bezprecedensowymi konsekwencjami.

W sprawie COP26 najbardziej liczy się na Chiny

W tej sytuacji „COP26 musi odnieść sukces” - nalegała Patricia Espinosa, wzywając zaangażowane państwa do prowadzenia negocjacji „motywowanych nie tylko interesem narodowym, ale także chęcią działania na rzecz dobra ludzkości”.

Chociaż ostateczna ocena działań przewidziana jest na koniec października, pani sekretarz ma nadzieję na nowe zobowiązania. „Bez działań wszystkich krajów, a zwłaszcza największych gospodarek, wysiłki mogą pójść na marne” – komentował ze swojej strony przewodniczący COP26, Alok Sharma.

Szczególną uwagę zwraca się na Chiny które odpowiadają za jedną czwartą światowej emisji CO2. Prezydent - Xi Jinping - ogłosił rok temu dążenie do neutralności węglowej do 2060 r. i szczytowych emisji do około 2030 r., ale bez rewizji swojego NDC.

Kwestia pomocy finansowej

Poza Chinami na celowniku obrońców klimatu znajduje się cała grupa G20. „Najwyższy czas żeby się na to zdobyli i potraktowali ten kryzys poważnie” – skomentował przewodniczący grupy krajów najsłabiej rozwiniętych, Sonam P. Wangdi. „To właśnie te kraje spowodowały ten kryzys i nie wykazują woli, by wyprowadzić nas z tego bałaganu”- dodał Mohamed Adow z „think-tank Power Shift Africa”.

 

 

Kwestia odpowiedzialności wielkich gospodarek jest jednym z powracających napięć na klimatycznej arenie politycznej, podobnie jak kwestia pomocy finansowej. Kraje północy zobowiązały się w 2009 roku do zwiększenia wsparcia dla krajów południa do 100 miliardów dolarów rocznie do 2020 roku. Według opublikowanych w piątek danych OECD pomoc ta wynosiła w 2019 roku 79,6 mld.

Sytuacja niepokoi Guterresa. „Walka ze zmianami klimatycznymi odniesie sukces tylko wtedy, kiedy wszyscy zjednoczą się w dążeniu do większej ambicji, współpracy i wiarygodności”. – powiedział. „Czas aby przywódcy zajęli stanowisko i dotrzymali swoich obietnic, bo inaczej zapłacą za to ludzie we wszystkich krajach”.

 

 

 

[1] Nationally Determined Contributions

Autor: 
Piotr Nachyła
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.